Dziennik Gazeta Prawana logo

Falstart Huberta Hurkacza. World Tennis League zaczął od dwóch porażek

21 grudnia 2023, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz/Newspix
Hubert Hurkacz na pewno nie tak sobie wyobrażał początek turnieju World Tennis League w swoim wykonaniu. Polak na starcie zanotował dwie porażki. Najpierw w parze z Norwegiem Casperem Ruudem przegrał 6:7 z Taylorem Fritzem z USA i Hindusem Sumitem Nagalem. Później Polak i Francuzka Caroline Garcia ulegli 2:6 Amerykaninowi i Rumunce Soranie Cirstei.

Szesnaścioro uczestników zostało przydzielonych do czterech zespołów: Hawks - Jastrzębie, Falcons - Sokoły, Eagles - Orły i Kites - Kanie. Do niedzieli drużyny będą rywalizować ze sobą w grze pojedynczej, podwójnej i mieszanej.

Hurkacz i Świątek w jednej drużynie

W drużynie The HawksHurkacz, Ruud, Garcia i Iga Świątek. Ich szkoleniowcem jest Simon Aspelin. W skład The Falcons wchodzą Fritz, Nagal, Cirstea i Kazaszka Jelena Rybakina, których trenuje Chris Groh. 

The Eagles są reprezentowani przez Rosjan Daniiła Miedwiediewa, Andrieja Rublowa, Mirrę Andriejewę i Sofię Kenin z USA. Ich trenerem jest John-Laffnie De Jager. W drużynie The Kites są Białorusinka Aryna Sabalenka, Hiszpanka Paula Badosa, Grek Stefanos Tsitsipas, Bułgar Grigor Dimitrow i trener Robert Lindstedt.

Mecze kończą się po jednym secie

Na początku turnieju The Hawks mierzą się z The Falcons. Po deblu mężczyzn i mikście, Świątek zagra z Garcią przeciwko Rybakinie i Cirstei. Po dwóch meczach Jastrzębie przegrywają z Sokołami 8:13. Później zaplanowano starcia między The Eagles i The Kites.

W World Tennis League zmodyfikowano zasady liczenia punktów. Nie gra się na przewagi w gemach, lecz obowiązuje zasada "nagłej śmierci" (oprócz tie-breaka). Mecze kończą się po jednym secie. O ostatecznym wyniku starcia drużyn decyduje stosunek wygranych do przegranych gemów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla mistrzów. Przed tobą trudny test z wiedzy ogólnej. 12/12 to wybitny wynik »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj