Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker czeka na swoich piłkarzy

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener naszej reprezentacji jest już w Hiszpanii i czeka na swoich zawodników, których powołał na rozpoczynające się w niedzielę zgrupowanie kadry. Polacy mają rozegrać trzy sparingi. Ale jeśli FIFA w tym czasie wykluczy "biało-czerownych", to żaden z nich się odbędzie - pisze DZIENNIK.

Jeśli FIFA wykluczy naszą reprezentację z rozgrywek międzynarodowych, to zgrupowanie potrwa zaledwie tydzień. Przyjadą na nie tylko zawodnicy z polskiej ligi i nie zostanie rozegrany żaden mecz (31 stycznia z Xerez, 3 lutego z Estonią i 7 ze Słowacją).

"Po prostu drużyna, która w takiej sytuacji zagrałaby z nami, naraziłaby się na nieprzyjemności ze strony FIFA. Bierzemy pod uwagę skrócenie zgrupowania, chociaż wierzymy, że nie będzie to konieczne" - powiedział DZIENNIKOWI Jan de Zeeuw, który jest prawą ręką Beenhakkera.

Jak dowiedział się DZIENNIK, nawet jeśli FIFA czasowo zawiesi polskie drużyny, to poszczególne mecze pierwszej reprezentacji mogłyby się odbywać. Dostawalibyśmy jednorazową zgodę na mecz z Estonią, później Słowacją, a jeśli zajdzie taka potrzeba, także z Armenią i Azerbejdżanem pod koniec marca w eliminacjach. Nowym władzom UEFA, które zostaną wybrane dzisiaj w Düsseldorfie, w żadnym wypadku nie będzie zależało na kłopocie, jakim byłoby zamieszanie w sztandarowych rozgrywkach.

"W tej chwili jestem już niemal w stu procentach pewien, że wszystkie zaplanowane sparingi się odbędą. Kiedy rozmawiam z bossem, w ogóle nie bierzemy innej możliwości pod uwagę. Wszystko planujemy tak, jakby żadnej sprawy nie było" - powiedział asystent selekcjonera Bogusław Kaczmarek.

Tymczasem kłopotów typowo sportowych jest w kadrze coraz więcej. Z grona 32 graczy, których powołał Beenhakker, odpadają kolejni zawodnicy. Pierwszy był obrońca Marcin Wasilewski, któremu pozwolono zaaklimatyzować się w nowym klubie, Anderlechcie Bruksela. Później trzeba było skreślić wiślaka Jakuba Błaszczykowskiego, który miał operację przepukliny. Wczoraj okazało się, że nie będzie mógł grać kontuzjowany Sebastian Szałachowski z Legii i że kolejnego urazu pleców doznał gwiazdor Auxerre Ireneusz Jeleń.

Z kadry wypadło zatem aż trzech nominalnych prawych pomocników. I właśnie z myślą o zawodniku na tę pozycję twały zarządzone przez Beenhakkera poszukiwania.

Według informacji DZIENNIKA Beenhakker bardzo poważnie zastanawiał się nad sprawdzeniem będącego ostatnio w świetnej formie Marcina Mięciela z PAOK Saloniki. Były zawodnik Legii jest co prawda napastnikiem, ale w swojej greckiej drużynie, grającej systemem 4-3-3, bardzo często ustawiany właśnie jako prawoskrzydłowy. "Temat jest aktualny, ale nie wiem, czy uda się go ściągnąć już na to zgrupowanie" - powiedział Bogusław Kaczmarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj