Stal Gorzów - Azoty Tauron Tarnów 47:42

Reklama

Punkty:

Stal Gorzów: Tomasz Gollob 3 (1,d,2,0), Michael J. Jensen 5 (2,1,1,0,1), Matej Zagar 12 (2,1,3,3,3), Niels K. Iversen 12 (3,3,1,3,2), Krzysztof Kasprzak 14 (3,3,3,2,3), Adrian Cyfer 1 (1,0,0), Łukasz Kaczmarek 0 (w,t,0).

Azoty Tauron Tarnów: Greg Hancock 8 (3,2,2,1,0), Jakub Jamróg 0 (0,-,-,-), Martin Vaculik 6 (1,2,0,1,2), Leon Madsen 7 (d,1,3,2,1), Janusz Kołodziej 5 (2,2,0,1,-), Kacper Gomólski 7 (2,0,3,2,0), Maciej Janowski 9 (3,d,1,2,3).

Najlepszy czas dnia w biegu dziesiątym osiągnął Matej Zagar - 58,68. Sędzia - Wojciech Grodzki (Opole). Widzów 14 300.

Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie - transparent takiej treści wywiesili na pierwszym łuku kibice gospodarzy. Stal Gorzów na złoty medal drużynowych mistrzostw Polski czeka aż 29 lat. Tarnowianie ostatni raz po tytuł sięgnęli znacznie wcześniej, bo w 2005 roku. Po pierwszym spotkaniu bliżej sukcesu są gorzowianie, którzy mają pięć punktów zaliczki.

Reklama

Pojedynek zgodnie z planem od podwójnego zwycięstwa rozpoczęli goście, którzy w biegu juniorskim byli lepsi od Stali (5:1). Maciej Janowski i Kacper Gomólski nie mieli problemów ze zwycięstwem nad Adrianem Cyferą. Po trzech wyścigach był remis 9:9.

Bardzo ciekawy był piąty bieg. Po starcie na czele znaleźli się tarnowianie Greg Hancock i Kacper Gomólski. Ten drugi dał się najpierw wyprzedzić Iversenowi, a następnie jeszcze Zagarowi. Na ostatnim okrążeniu Iversen zdołał jeszcze pokonać Hancocka i z 1:5 zrobiło się 4:2 dla gospodarzy.

Goście drużynowo wygrali w siódmym wyścigu. Początkowo na czele stawki jechał Gomólski, drugi był Gollob, a trzeci Jensen. Kapitan Stali miał jednak defekt, a drugi zawodnik popełnił błąd, w wyniku którego wyprzedził go Janusz Kołodziej. Tarnowianie zwyciężyli 5:1 i wyszli na jednopunktowe prowadzenie.

Po dwóch remisach w biegach ósmym i dziewiątym Stal zdołała pokonać Azoty 4:2 w gonitwie dziesiątej. Wygrał Zagar, za jego plecami przyjechał Janowski, trzeci był Iversen i jednopunktowe prowadzenie (30:29) przeszło w ręce gospodarzy.

W wyścigu jedenastym pierwszej porażki doznał niepokonany dotychczas Krzysztof Kasprzak. Pogromcą jeźdźca Stali okazał się Maciej Janowski, a że lepszy w walce o jeden punkt od Michaela Jepsena Jensena był Martin Vaculik, goście wygrali 4:2 i w całym meczu ponownie objęli prowadzenie jednym punktem.

Oczko przewagi utrzymali do wyścigów nominowanych. Po trzynastej gonitwie gwizdy usłyszał ostatni na mecie Tomasz Gollob. Najbardziej doświadczony żużlowiec gorzowskiego zespołu zdobył w czterech startach zaledwie trzy punkty i nie wystąpił w biegach nominowanych. W tych znakomicie pojechali gospodarze. Czternasty wygrali 4:2, a w piętnastym zwyciężyli podwójnie. Te dwa wyścigi sprawiły, że gorzowianie wypracowali sobie pięciopunktową przewagę przed rewanżem w Tarnowie.