Restauracja mieści się na przeciwko hotelu, w którym mieszka najlepsza polska tenisistka. Radwańska bez żadnego problemu wyszła z hotelu. Fani jej nie oblegali, bo Amerykanie nawet po zwycięstwie Polki z Szarapową jeszcze tak na dobrą sprawę nie wiedzą, jak "Isia" wygląda.

W niedzielę również nie niepokojona przez kibiców poszła na zakupy do centrum handlowego. Kupiła sobie bardzo drogą torbę firmy Louis Vuitton. To pomogło jej się odstresować przed dzisiejszym meczem 1/8 finału. Chociaż tak naprawdę Radwańska się nie stresuje, bo jest bardzo odporna psychicznie.

Dziś około godziny 18.00 zagra o ćwierćfinał US Open z tenisistką z Izraela, Shahar Peer.