Agnieszka Radwańska nie przejmuje się szumem wokół własnej osoby. Woda sodowa jej do głowy nie uderzyła. Polka, która pokonała słynną Marię Szarapową, spokojnie przygotowuje się do dzisiejszego meczu z Shahar Peer (około godz. 18.00). Jak się dowiedział dziennik.pl, wstała rano i zjadła śniadanie w fast foodzie.
Restauracja mieści się na przeciwko hotelu, w którym mieszka najlepsza polska tenisistka. Radwańska bez żadnego problemu wyszła z hotelu. Fani jej nie oblegali, bo Amerykanie nawet po zwycięstwie Polki z Szarapową jeszcze tak na dobrą sprawę nie wiedzą, jak "Isia" wygląda.
W niedzielę również nie niepokojona przez kibiców poszła na zakupy do centrum handlowego. Kupiła sobie bardzo drogą torbę firmy Louis Vuitton. To pomogło jej się odstresować przed dzisiejszym meczem 1/8 finału. Chociaż tak naprawdę Radwańska się nie stresuje, bo jest bardzo odporna psychicznie.
Dziś około godziny 18.00 zagra o ćwierćfinał US Open z tenisistką z Izraela, Shahar Peer.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|