Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Bielecki: Urodziłem się z parą w dłoni

15 stycznia 2008, 01:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jednym z największych atutów w kadrze polskich szczypiornistów jest Karol Bielecki. Rozgrywający jako jeden z niewielu na świecie potrafi rzucić piłkę z szybkością aż 120 kilometrów na godzinę. "Urodziłem się z parą w dłoni" - opowiada DZIENNIKOWI piłkarz na kilka dni przed mistrzostwami Europy.


Nie mam gotowego przepisu. Po prostu staram się nie powtarzać podczas oddawania rzutów. Jak raz uderzę w górny róg, innym razem strzelam w dolny. Myślę na boisku. Nie podchodzę pod żaden schemat. Wyciągam wnioski. W tym wszystkim tkwi moja siła. A także w tym, że bramkarz przeważnie reaguje pół sekundy przed oddaniem rzutu. Gdy widzi, że składam się do strzału, rzuca się instynktownie w jedno miejsce. Ja patrzę wtedy gdzie, a potem staram się w ostatniej chwili zmienić tor lotu piłki.


Między innymi. Dzięki pracy z nim uwierzyłem w siebie, osiągnąłem stały, wysoki poziom. Jednak nie zjadłem wszystkich rozumów. Wiem, że jest parę rzeczy, które mógłbym wykonywać lepiej - na przykład współpraca na boisku ze skrzydłowymi, a także gra w obronie. Wszystko to robię poniżej swoich oczekiwań.


Wierzę, że tak. Mam spory potencjał.


To głównie kwestia talentu, a nie pracy. Ja urodziłem się z niesamowitą parą w dłoni, a także z dobrą koordynacją ruchową. Jak na swoje 202 cm wzrostu, bardzo szybko i sprawnie składam się do rzutu.


Nie, bo ja mam dobrego cela i rzadko kiedy trafiam w bramkarzy (śmiech).


Nie uważam siebie za idealnego zawodnika, ale gdy słyszę, że jestem prosty i jednotorowy, to szlag mnie trafia. Z drugiej strony uspokajam się tym, że prawdziwi znawcy mnie doceniają. Wiedzą, że piłka ręczna to nie taka łatwa sprawa.


Jestem zawodnikiem, który dobrą grą może przesądzić o losach meczu. Podobnymi piłkarzami są Mariusz Jurasik i Marcin Lijewski. Szefem zespołu na parkiecie i w życiu jest jednak rozgrywający i kapitan Grzegorz Tkaczyk.


Nie zastanawiałem się nad tym. Dostrzegam za to co innego: poziom drużyny niesamowicie się wyrównuje. Nie ma już dużych różnic między pierwszym składem, a rezerwowymi. Mój zmiennik Michał Jurecki zrobił w ciągu roku olbrzymi postęp, wszedł na mój poziom. Nic tylko się cieszyć.


Proszę nie mylić dwóch spraw. Dziennikarzom wydaje się, że koledzy obiecują mistrzostwo. A to nieprawda. Oni deklarują, że zrobimy wszystko, by walczyć o pierwsze miejsce. Nie gwarantują jednak, że ta walka zakończy się sukcesem.


Trójkolorowi grają bardzo twardo w obronie, systemem 3-2-1. Mają najlepszą defensywę świata. Nie umiemy się przez nią przebić. Szczerze? Nie wiem, czy jesteśmy na tyle mocni, by dać im radę już teraz. Prędzej pokonamy Hiszpanów, na których mamy chyba sposób. Rok temu w turnieju towarzyskim na ich terenie prawie udało nam się ich pokonać.


Odpowiem po meczu - jeśli wygramy i ustalimy sobie fajną pozycję wyjściową, na pewno stwierdzę, że tak (śmiech). Sądzę, że jeżeli ich pokonamy, mamy dobrze ustawione mistrzostwa.


Szczerze? Nie podniecamy się tym, że tych dwóch piłkarzy może nie wyjść na parkiet. Poza nimi Chorwaci mają dwudziestu wyrównanych zawodników, tak że strata gwiazd wcale nie musi być dla nich tak odczuwalna. Zakładając, że Dzomba i Balić nie wystapią, przeciwnik straci nie więcej niż 15 procent swojej wartości.


Nad dojściem do siebie po ciężkich treningach. Nie szarżujemy, odpoczywamy, czujemy się nieco zmęczeni bo w minionych tygodniach naprawdę solidnie zapieprzaliśmy.

*Karol Bielecki ma 26 lat, jest liderem reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych, gra w niemieckim klubie Rhein-Neckar Loewen

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj