Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski bokser wygrał. Zaatakowali go kibole

19 lipca 2009, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To była zwierzęca agresja tłumu. Było tak gorąco, że nawet reżyser z telewizji Rai Sport uciekł z hali i schował się w samochodzie" - tak skandaliczną sytuację opisuje Andrzej Wasilewski, szef zawodowej grupy Bullit Knockout Promotions, która jest promotorem Krzysztofa Bieniasa. Polak pokonał w piątek we włoskim Frosinone Svena Parisa. A potem... publiczność rzuciła się polską ekipę.

- dodaje Wasilewski. Szef Bullit Knockout Promotions podkreśla, że nie chodziło o złe sędziowanie, bo ono było sprawiedliwe dla obu stron.

Kibiców zdenerwowała lokalnego bohatera Svena Parisa (Frosinone to jego rodzinna miejscowość). - mówi portalowi Sport.pl Wasilewski, który razem z resztą Polaków musiał czekać 30 minut na zejście z ringu.

>>>Polak wykończył rywala i wysłał go do szpitala

Sędzia przerwał walkę w 12 rundzie. Paris chciał się poddać już po 11 rundzie, ale sekundanci namówili go na dalszą walkę. Kilka chwil później upokorzyły go ciosy Bieniasa.

, a Parisowi nie udał się rewanż za lutową porażkę. Wtedy nasz zawodnik okazał się lepszy po dziewięciu rundach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj