Rozpocząłem kampanię prezydencką trochę z przymrużeniem oka, ale jakby nie było zaczynamy. Do wszystkiego pochodzę z dużym dystansem. Natomiast moja kariera w sporcie dużymi krokami zbliża się ku końcowi, więc kto wie, co to dalej będzie. Był czas na sport, teraz jest czas na pracę i może nadejść czas na… Zobaczymy... – wyznał tajemniczo Pudzianowski.

Reklama