"Na szczęście żaden przypadek nie jest poważny. Niektórzy mieli łagodne objawy, jak ból gardła, inni nie wykazują żadnych symptomów choroby" - poinformował dyrektor sportowy federacji Michael Mueller.

Reklama

Jak podkreślił Mueller, do zakażenia musiało dojść już w Austrii, gdyż przed wyjazdem członkowie kadry byli dwukrotnie badani pod kątem koronawirusa i wszystkie testy dały wynik negatywny.

Cała ekipa przechodzi obecnie kwarantannę i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będzie mogła wrócić do kraju. Z kolei władze sanitarne regionu tyrolskiego, gdzie przebywa drużyna, badają siatkę kontaktów, które mieli bokserzy.

"Całe skrzydło hotelu mamy dla siebie, własną jadalnię, oddzielne wejściu" - dodał dyrektor sportowy federacji, który już wcześniej opuścił zgrupowanie, ale na wszelkie wypadek poddał się samoizolacji.