Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieudany powrót Pacquiao na ring po dwóch latach przerwy

22 sierpnia 2021, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pojedynek Manny'ego Pacquiao (L) i Yordenisa Ugasa (P)
<p>Pojedynek Manny'ego Pacquiao (L) i Yordenisa Ugasa (P)</p>/PAP/EPA
Manny Pacquiao nie zaliczył udanego powrotu na ring po dwóch latach przerwy. Słynny filipiński bokser przegrał na punkty walkę w Las Vegas z Kubańczykiem Yordenisem Ugasem, który tym samym zachował pas mistrza świata organizacji WBA w wadze półśredniej.

Sędziowie przyznali wygraną Ugasowi jednogłośnie - punktowali 115:113 i dwukrotnie 116:112. Pacquiao, który w grudniu skończy 43 lata, zanotował ósmą porażkę w długiej karierze (62-8-2, 39 KO). Bilans młodszego o osiem lat Ugasa to 27-4, 12 KO.

Weteran przystąpił do pojedynku uśmiechnięty, podczas gdy jego rywal był mocno skoncentrowany. Filipińczyk zaczął, jak zawsze, agresywnie i dynamicznie, ale z czasem coraz częściej do głosu dochodził Kubańczyk wyprowadzając bardziej precyzyjne i potężniejsze ciosy.

 - zapewnił Pacquiao, zwracając się do prawie 18 000 widzów zasiadających na trybunach.

Bokser i polityk w jednym

Jest jedynym pięściarzem w historii, który zdobył tytuł w ośmiu różnych kategoriach wagowych. Miał przerwy w karierze sportowej, bowiem łączy treningi z działalnością polityczną. Zapytany w sobotę, czy była to jego ostatnia profesjonalna walka, odparł, że nie wie.

 - zaznaczył z uśmiechem.

Pojawiło się także pytanie, czy będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Filipin. Słynny pięściarz zapowiedział, że ogłosi swoją decyzję w przyszłym miesiącu. Dodał jednocześnie, że chce pomóc rodakom i że świat polityki jest trudniejszy niż świat boksu.

Zmiana rywala w ostatniej chwili

Pacquiao pierwotnie w sobotę miał się zmierzyć z Errolem Spence’em Juniorem (27-0, 21 KO). Okazało się jednak, że Amerykanin posiadający pasy mistrzowskie IBF i WBC miał problemy z siatkówką w lewym oku i musiał przejść operację. Ugas zgodził się zastąpić go, gdy do walki nie zostało już dużo czasu.

 - podsumował Kubańczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj