39-letni Chińczyk jest solidnym zawodnikiem, wicemistrzem olimpijskim z Pekinu w 2008 roku, ale na zawodowych ringach wielkich sukcesów nie odnosił. Jednak w Londynie pokazał wielką moc i w niczym nie ustępował uważanemu za faworyta rywalowi, także wicemistrzowi olimpijskiemu, ale z 2016 roku z Rio de Janeiro.
Sędzia przerwał walkę w szóstej z 12 zaplanowanych rund z powodu opuchniętego prawego oka Joyce'a. W tym momencie Zhang prowadził na punkty u dwóch z trzech arbitrów oceniających walkę. Brytyjczyk poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze.
Dzisiejszy dzień należał do mnie. Mam 39 lat, ale jestem bardzo zdyscyplinowany i ciężko pracuję. Moim następnym krokiem będzie walka o tytuł - powiedział bezpośrednio po walce Zhang, który komunikował się za pomocą translatora.
Zhang odebrał 35-letniemu Joyce'owi tymczasowy tytuł WBO i teraz to on jest pierwszy na liście do walki z Usykiem, posiadaczem tytułów organizacji WBO, IBO, IBF i WBA. Wcześniej jednak prawdopodobnie będzie musiał stoczyć walkę rewanżową z Brytyjczykiem.
Chińczyk przyznał jednak, że wolałby walczyć z Brytyjczykiem Tysonem Furym, mistrzem świata WBC.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.