Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbyt częste testowanie sportowców podczas igrzysk może mieć na nich zły wpływ

3 lutego 2022, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbyt częste testowanie sportowców podczas igrzysk może mieć na nich zły wpływ
<p>Zbyt częste testowanie sportowców podczas igrzysk może mieć na nich zły wpływ</p>/PAP/EPA
Zbyt wiele testów, jakim będą poddawani sportowcy w trakcie igrzysk olimpijskich w Pekinie, może mieć na nich negatywny wpływ - uważa szef International Testing Agency (ITA) Matteo Vallini. Uczestników czekają regularne badania antydopingowe i na obecność koronawirusa w organizmie.

ITA blisko współpracuje ze Światową Agencją Antydopingową (WADA), której szefem jest Witold Bańka. To właśnie WADA zleca ITA wiele akcji kontrolnych sportowców podczas najważniejszych światowych imprez. W Pekinie ITA będzie nadzorować pobieranie próbek oraz ich badanie w laboratorium na Pekińskim Uniwersytecie Sportowym, posiadającym niezbędną akredytację.

Zachowanie procedur ma ograniczyć ryzyko zakażenia

- przyznał Vallini.

Szef ITA dodał, że opracowane zostały specjalne procedury bezpieczeństwa, mające wykluczyć możliwość zakażenia COVID-19 podczas codziennych testów antydopingowych.

- dodał Vallini przypominając, że w trakcie igrzysk od sportowców zostanie poddanych około 2900 próbek krwi i moczu.

Przyznał także, że rosnąca fala zakażeń spowodowana wariantem omikron spowodowała konieczność uaktualnienia niektórych opracowanych już wcześniej procedur.

Wszystkie próbki negatywne

Vallini ujawnił, że na razie wszystkie 80 procent z 5400 pobranych wcześniej od potencjalnych uczestników igrzysk próbek dało wynik negatywny. Dodał, że choć cztery lata temu w Pjongczangu ujawniono tylko cztery pozytywne, to wszystkie tam pobrane są nadal przechowywane w magazynach i jeżeli pojawią się nowe metody ich sprawdzenia, mogą być przekazane do analizy do 2028 roku włącznie.

Laboratorium na Pekińskim Uniwersytecie Sportowym nie jest tym samym, które miało problemy z testami olimpijskimi podczas igrzysk letnich w stolicy Chin w 2008 roku. Tamto WADA zamknęła w 2016 roku na cztery miesiące przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro z powodu błędów w analizie próbek.

Nowe jest jednostką naukową uczelni, a nie chińskiej agencji antydopingowej. Badania będą prowadzone w specjalnym rygorze, przedstawiciele ITA są przekonani, że jest tam wiele nowoczesnych zabezpieczeń, które uniemożliwiają działania niezgodne z przepisami, np. podmianę próbek, jak miało to miejsce w Soczi w trakcie igrzysk 2014 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin już otwierał szampana. Polska zamknęła Rosji drogę do powrotu na światowe salony »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj