Dziennik Gazeta Prawana logo

Giro d'Italia wciąż bez faworyta. O zwycięstwo walczy pięciu kolarzy

17 maja 2022, 08:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Juan Pedro Lopez
<p>Juan Pedro Lopez</p>/Newspix
Po dziewięciu etapach wyścigu Giro d'Italia wciąż nie widać faworyta. Obserwatorzy nie mają jednak wątpliwości, że kwestią czasu jest zmiana lidera, a hiszpański kolarz Juan Pedro Lopez i tak zaskakująco długo broni różowej koszulki.

W niedzielę na górze Blockhaus Lopez stracił do czołówki prawie dwie minuty, a jego przewaga nad drugim w klasyfikacji Joao Almeidą stopniała do 12 sekund. Tuż za Portugalczykiem plasują się Francuz Romain Bardet, Ekwadorczyk Richard Carapaz i Australijczyk Jai Hindley.

Niedzielny odcinek wygrał Hindley, razem z którym finiszowali w małej grupie Bardet, Carapaz, Hiszpan Mikel Landa oraz Almeida. Wydaje się, że właśnie w tym gronie trzeba upatrywać kandydatów zwycięstwa.

Bardet uszczęśliwi Francuzów?

Po raz pierwszy od wielu lat w tej walce liczy się kolarz z Francji. Na Blockhausie Bardet był zawiedziony po zajęciu drugiej lokaty. Szansa na pierwszą w karierze wygraną etapową w Giro umknęła, ale za to jest doskonała sytuacja wyjściowa do ataku. Francuz zajmuje trzecie miejsce ze stratą tylko 14 sekund do Lopeza.

 - ocenił Bardet w Pescarze, gdzie w poniedziałek kolarze odpoczywali.

Zawodnik ekipy DSM ma na koncie zwycięstwa etapowe w Tour de France i we Vuelta a Espana. Dwukrotnie kończył "Wielką Pętlę" na podium - był drugi w 2016 oraz trzeci w 2017. We Włoszech prezentuje bardzo dobrą formę i nic dziwnego, że ożyły nadzieje francuskich kibiców na sukces rodaka w Giro. Ostatnim kolarzem z tego kraju, który wygrał "różowy wyścig", był Laurent Fignon w 1989 roku.

W rozmowie z dziennikarzami Bardet studził nastroje.  - uciął.

Ciężkie życie polskich kibiców

Dla polskich fanów Giro jest mniej emocjonujące. Startuje tylko Cesare Benedetti, który zajmuje 125. miejsce ze stratą prawie dwóch godzin do lidera. Mieszkający w Gliwicach zawodnik ma polską licencję od połowy ubiegłego roku. Na Giro pełni funkcje pomocnika w ekipie Bora-Hansgrohe, w której na lidera wyrósł Hindley. "Czarek" właśnie na Giro odniósł życiowy sukces, wygrywając etap w 2019 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj