Atakując samotnie na ostatnim odcinku Pla d’Adet w gęstym szpalerze widzów, Pogacar mijał w pewnym momencie kibica po prawej stronie, który wyskoczył na drogę z paczką chipsów i sypnął nimi w jego twarz. Następnie niesforny fan zrobił to samo z Vingegaardem, który przejeżdżał chwilę później.
CPA z przyjemnością podejmie kroki prawne przeciwko temu osobnikowi ze względu na to, co zrobił Pogacarowi i Vingegaardowi. To brak szacunku. Takie zachowanie nie będzie tolerowane – napisał prezes CPA Adam Hansen na platformie X.
Vingegaard w sobotę dojechał do mety 39 sekund po Pogacarze, a Belg Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step) stracił do zwycięzcy 70 sekund. W klasyfikacji generalnej prowadzi Pogacar przed Vingegaardem i Evenepoelem.
Było sporo buczenia i ktoś rzucał we mnie chipsami. Słyszałem też, że to samo spotkało Tadeja. To jest bardzo dziwne. Trzymaj się z dala od wyścigu. Nie rozumiem, dlaczego tu przyjeżdżasz i buczysz na ludzi - zaapelował Vingegaard.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.