Znamy już pierwszego finalistę ligi NBA. Los Angeles Lakers wygrali z San Antonio i mogą powoli myśleć o triumfie w rozgrywkach. Zostaje im jeszcze jedna, finałowa przeszkoda. Będzie nią drużyna Boston Celtics lub Detroit Pistons. W drugim półfinale wciąż toczy się gorąca walka.
Lakersi nie potrzebowali wiele czasu, by awansować do finału. Rozgromili San Antonio Spurs 4:1 w meczach półfinałowych.
Ostatnie zwycięstwo 100:92 nie przyszło im jednak łatwo. Do triumfu pociągnął "Jeziorowców" lider drużyny Kobe Bryant, który fantastycznie zaprezentował się w ostatniej kwarcie, zdobywając aż 17 punktów.
Dzięki jego postawie i dobrej grze kolegów ostatnią syrenę z radością powitali Lakersi. Teraz muszą jeszcze poczekać na finałowego rywala. Kto nim zostanie, może się okazać już dziś w nocy. Jeśli bostończycy wygrają z Detroit Pistons, po 21 latach awansują do finału ligi NBA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|