Dziennik Gazeta Prawana logo

Devin Booker bohaterem. 1,5 s przed końcem meczu trafił za trzy punkty

2 lutego 2021, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Devin Booker
<p>Devin Booker</p>/Newspix
W poniedziałek w koszykarskiej lidze NBA niezwykle zacięte spotkanie odbyło się w Dallas, gdzie miejscowi Mavericks przegrali z Phoenix Suns 108:109. Gościom zwycięstwo zapewnił Devin Booker, który na 1,5 s przed końcem meczu trafił za trzy punkty.

Prowadzenie w tym meczu zmieniało się 17-krotnie, a 15 razy na tablicy wyników widniał remis. Największą przewagę udało się zbudować Mavericks, którzy w trzeciej kwarcie prowadzili różnicą 11 punktów.

Suns jednak zniwelowali stratę na początku ostatniej części gry i do końca walka toczyła się kosz za kosz. Do końca pozostawało 10 sekund, gdy "Słońca" przegrywały 106:108. Piłkę dostał najskuteczniejszy tego dnia w ich szeregach Chris Paul. 35-latek rozegrał świetne spotkanie notując 34 punkty oraz po dziewięć asyst i zbiórek. W kluczowej akcji pobiegł w stronę narożnika parkietu i podał do nadbiegającego Bookera, który na zasłonie zgubił obrońcę.

"Byłem absolutnie pewny, że Devin trafi. Widziałem go, kiedy nadbiegał. Jego oczy zrobiły się olbrzymie. Czekał na piłkę, aby oddać wielki rzut" - powiedział Paul.

Booker natychmiast po otrzymaniu podania wyskoczył i rzucił. Gdy piłka wpadła do kosza rywalom pozostało 1,5 s na odpowiedź. Rzut rozpaczy szczelnie krytego Słoweńca Luki Doncica był niecelny.

Booker w całym spotkaniu zdobył 24 pkt. Wśród pokonanych najskuteczniejszy był Doncic - 25 pkt.

Suns z bilansem 11-8 zajmują szóste miejsce w Konferencji Zachodniej. Mavericks (8-13) spisują się natomiast znacznie poniżej oczekiwań. To była ich szósta porażka z rzędu i plasują się na 13. pozycji.

7 meczów w 12 dni Los Angeles Lakers

Minionej nocy kolejne zwycięstwo odnieśli broniący tytułu Los Angeles Lakers. Tym razem na wyjeździe pokonali ekipę Atlanta Hawks 107:99. To było siódme w odstępie 12 dni spotkanie "Jeziorowców" na obcym parkiecie. Pięć z nich udało im się wygrać.

"Zmęczenie to stan umysłu. Ja nigdy nie bywam zmęczony" - powiedział po spotkaniu gwiazdor Lakers LeBron James.

W poniedziałek 36-latek przebywał na parkiecie aż 38 minut. Na swoim koncie zapisał 21 punktów, dziewięć asyst i siedem zbiórek. Natomiast Anthony Davis zdobył dla zwycięzców 25 pkt.

W ekipie "Jastrzębi" na wyróżnienie zasługuje Trae Young - 25 pkt i 16 asyst.

Lakers (16-6) zajmują na Zachodzie trzecie miejsce. Nieznacznie lepsze są drużyny Los Angeles Clippers (16-5) i Utah Jazz (15-5), które minionej nocy odpoczywały.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj