Do tej pory "Słońca" najlepszą serię odnotowały w sezonie 2006/07, kiedy wygrały 17 kolejnych spotkań.
W konfrontacji z najsłabszą dotychczas drużyną rozgrywek, której bilans to cztery zwycięstwa w 22 występach, w szeregach zespołu z Arizony zabrakło zmagającego się z naciągniętym ścięgnem lidera Devina Bookera. Do tego trener Monty Williams pewne prowadzenie przez większość meczu wykorzystał do oszczędzania czołowych i najbardziej eksploatowanych zawodników.
przyznał szkoleniowiec "Słońc".
W jego ekipie najskuteczniejsi z dorobkiem 19 punktów byli rezerwowi Cam Johnson i Cameron Payne, a wszyscy wchodzący z ławki uzyskali łącznie 48.
- podsumował Williams.
Suns mają obecnie najlepszy bilans w lidze; 19-3. Jedno zwycięstwo mniej, przy także trzech porażkach, mają w dorobku Golden State Warriors.
Wśród gości, którzy doznali ósmej kolejnej porażki, najskuteczniejszy był Jerami Grant - 34 pkt.
O rekord, a nawet dwa postarali się również koszykarze Memphis Gizzlies.
Wygrana z Oklahoma City Thunder 152:79, czyli 73 punktami, to największa różnica w historii NBA. Poprzedni rekord należał do Cleveland Cavaliers, którzy 17 grudnia 1991 roku pokonali Miami Heat różnicą 68 punktów - 148:80.
Z kolei gdy John Konchar trzy minuty przed końcową syreną wsadem poprawił wynik na 145:67, Grizzlies już wtedy mogli cieszyć się ze zdobycia największej liczby punktów w historii klubu. W tym momencie także osiągnęli najwyższą przewagę w tym spotkaniu - 78 punktów.
- przyznał trener Thunder Mark Daigneault.
Luguentz Dort z 15 pkt był najlepszym strzelcem w jego drużynie, a wśród gospodarzy prym wiedli Jaren Jackson jr - 27 pkt i rezerwowy De'Anthony Melton - 19. Zawodnicy Grizzlies, którzy rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych uzyskali w sumie 93 punkty.
- skomentował Melton.
Grizzlies z bilansem 12-10 zajmują piąte miejsce w Konferencji Zachodniej, a Thunder (6-16) wyprzedzają w niej tylko ekipy New Orleans Pelicans (6-18) i Houston Rockets (5-16).