Dziennik Gazeta Prawana logo

NBA. Historyczne osiągnięcie koszykarzy Los Angeles Clippers

2 kwietnia 2022, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Robert Covington
<p>Robert Covington</p>/PAP Archiwalny
Koszykarze Los Angeles Clippers pokonali na wyjeździe Milwaukee Bucks 153:119 w jednym z 10 piątkowych meczów NBA. Zespół z Miasta Aniołów uzyskał największą w historii klubu liczbę punktów w rundzie zasadniczej.

Największy wkład w ten sukces i historyczne osiągnięcie miał Robert Covington, który zdobywając 43 punkty rozegrał najlepszy mecz w karierze. Skrzydłowy Clippers trafił aż 11 rzutów zza linii 7,24 m.

 - przyznał zadowolony Covington.

Punkt więcej Clippers, którzy w piątek zakończyli serię czterech porażek poza własną halą, zdobyli w meczu pierwszej rundy play-off z Dallas Mavericks w 2020 roku, kiedy zwyciężyli 154:111.

W drużynie "Kozłów" niemal żaden element gry nie funkcjonował poprawnie i obrońcy tytułu przegrali u siebie po raz pierwszy od 26 lutego.

Jordan Nwora z 28 pkt był najskuteczniejszy wśród gospodarzy, którzy musieli sobie radzić bez trzech czołowych graczy: Greka Giannisa Antetokounmpo, Khrisa Middletona i Jrue Holidaya. Z kolei w ekipie rywali zabrakło: Paula George'a, Reggiego Jacksona i Marcusa Morrisa.

Zespół z Milwaukee z bilansem 48-29 prowadzi w Central Division i już wcześniej dawno zapewnił sobie udział w play-off. Clippers (38-40) będą musieli się wcześniej sprawdzić w barażu o awans do czołowej ósemki Konferencji Zachodniej.

Grizzlies przerwali zwycięską serię Suns

Phoenix Suns, którzy zapewnili sobie najlepszy bilans w sezonie regularnym, przegrywając w Memphis z Grizzlies 114:122 zakończyli serię dziewięciu zwycięstw.

Na sukces gospodarzy najbardziej zapracował Dillon Brooks, zdobywca 30 punktów. Podstawą ich wygranej było także wygrana walka na tablicach w ataku 16:2 oraz wykorzystanie 20 strat rywali. W szeregach gości wyróżniał się Devin Booker - 41 punktów.

Obecny bilans "Słońc" to 62-15, a Grizzlies, którzy wygrali siódme spotkanie z rzędu, są na drugim miejsce z 55 wygranymi i 23 porażkami. Plasujący się na trzeciej pozycji Golden State Warriors (48-29) do końca sezonu zasadniczego będą musieli sobie radzić bez najlepszego snajpera Stephena Curry'ego.

Ten sezon drużyna Oklahoma City Thunder już dawno spisała na straty. Przegrana z Detroit Pistons 101:110 była 11. w ostatnich 13 występach. Killian Hayes i Frank Jackson zdobyli dla zwycięzców po 26 punktów, w przeciwnym obozie o dwa więcej odnotował Theo Maledon i był to najlepszy jego występ w sezonie

Jest jednak pewna nadzieja dla tego klubu z Oklahomy. "Grzmoty" aktualnie są w trójce najgorszych zespołów ligi. Wygranie tej swoistej klasyfikacji przełoży się na pierwszy wybór w letnim drafcie NBA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj