Dziennik Gazeta Prawana logo

Powrót Sochana. Trzecia z rzędu wygrana Spurs

13 grudnia 2022, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cleveland Cavaliers - San Antonio Spurs
<p>Cleveland Cavaliers - San Antonio Spurs</p>/Newspix
Jeremy Sochan wrócił na boisko po ponaddwutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją, zdobył dwa punkty, a jego zespół San Antonio Spurs pokonał we własnej hali Cleveland Cavaliers 112:111 w jednym z siedmiu poniedziałkowych meczów ligi NBA. To trzecia z rzędu wygrana "Ostróg".

Reprezentant Polski pauzował od 27 listopada, kiedy doznał urazu uda. W poniedziałek rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale później wszedł do gry i spędził na parkiecie ponad 18 minut. W tym czasie zdobył dwa punkty, trafiając jeden z czterech rzutów z gry. Spudłował obie próby trzypunktowe i oba wolne. Miał też trzy zbiórki i trzy asysty, jedną stratę i popełnił dwa faule.

Teksańczycy od początku mieli przewagę, m.in. do przerwy prowadzili różnicą 16 punktów. Roztrwonili ją dopiero w końcówce. Devin Vassell 2.16 przed końcową syreną zdobył ostatnie punkty dla gospodarzy, a później do kosza trafiali już tylko "Kawalerzyści". Evan Mobley mógł doprowadzić do remisu, ale spudłował jeden z dwóch rzutów wolnych 37,2 s przed końcem regulaminowego czasu gry.

Po nieudanej akcji miejscowych goście mieli jeszcze dwie szanse, by odwrócić losy meczu, ale najpierw Keldon Johnson zablokował Donovana Mitchella, a rzut z dystansu Dariusa Garlanda równo z końcową syreną był niecelny.

Rezerwowy Josh Richardson z dorobkiem 24 pkt był najskuteczniejszy w ekipie Spurs, a cztery więcej dla "Cavs" uzyskał Mitchell.

 - skomentował Mitchell.

Zespół z San Antonio po trzech kolejnych zwycięstwach, ale z bilansem 9-18, zajmuje 14., przedostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej NBA. Jedną wygraną mniej przy takiej samej liczbie porażek mają Houston Rockets.

Cavaliers z 17 wygranymi przy 11 porażkach są na trzecim miejscu na Wschodzie.

W tej konferencji i całej lidze najlepsi są obecnie Boston Celtics (21-7), choć w poniedziałek doznali drugiej z rzędu porażki, tym razem w Los Angeles z Clippers 93:113.

Paul George zdobył 26 pkt dla gospodarzy, a 25 dodał Kawhi Leonard, który trafił 10 z 12 rzutów z gry, miał też dziewięć zbiórek i sześć asyst, co przełożyło się na jego najlepszy występ w sezonie. Jaylen Brown z 21 był najlepszym strzelcem pokonanych, którzy mieli duże problemy ze skutecznością (43,4 proc. z gry, 9/39 "za trzy", 69,2 proc. z wolnych).

Clippers (16-13) zajmują siódmą lokatę na Zachodzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj