Dziennik Gazeta Prawana logo

Majewski musi wysyłać sms żeby wyjść z domu

2 stycznia 2009, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Majewski, mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, denerwuje się gdy słyszy: kontrola antydopingowa. Nic dziwnego - przez cały rok musi być do dyspozycji kontrolerów dwadzieścia cztery godziny na dobę. Żeby wyjść z domu kulomiot musi ich... poinformować o swoich planach. "Na tym ma polegać walka z dopingiem?" - denerwuje się złoty medalista z Pekinu.

"Kiedyś badali 20 najlepszych sportowców, teraz tylko sześciu. Większość czołówki jest czysta, " - opowiada zły Majewski.

Nasz medalista uczestniczy Światowej Agencji Antydopingowej. Kiedyś kontrolerzy badali 30 czołowych kulomiotów, teraz tylko sześciu z czołowych miejsc światowego rankingu.

"Tych sześciu najlepszych jest czystych jak łza, bo przechodzą najbardziej zmasowane testy. To poza tą szóstką jest dużo większe zagrożenie dopingiem!" - wskazuje nasz kulomiot.

Program WADA polega na precyzyjnym wskazaniu miejsca pobytu sportowca, aby . Obowiązkowa jest codzienna obecność w danym miejscu przez określoną godzinę. Nieobecność w domu o wyznaczonej godzinie powoduje dyskwalifikację. Trzeba ją wcześniej zgłosić przez internet lub sms.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj