Dziennik Gazeta Prawana logo

Majewski: Na mistrzostwach świata chcę złota

9 marca 2009, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Veni, vidi, vici" (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem) - tak krótko skomentował triumf Tomasza Majewskiego w konkursie pchnięcia kulą 30. halowych mistrzostw Europy w Turynie trener mistrza olimpijskiego Henryk Olszewski. "W sierpniowych mistrzostwach świata w Berlinie wynik 21,02 może nie dać medalu, a tylko to mnie interesuje" - dodaje nasz kulomiot.

"Nie przygotowywaliśmy się specjalnie do występu w hali. Jest na dobrej drodze, by regularnie pchać powyżej 21 metrów" - przyznał Olszewski, który we wtorek wraz z Majewskim, kulomiotką Magdaleną Sobieszek oraz fizjoterapeutą Szczepanem Figatem wyjeżdża na zgrupowanie do Stanów Zjednoczonych.

>>>Tomasz Majewski mistrzem Europy

"Skończyły się przyjemności. Teraz czeka mnie bardzo ciężkie zgrupowanie i przyznaję, że się go trochę boję. Dlatego jestem zdeterminowany, by wykonać cały plan treningowy" - dodał Majewski, 27-letni zawodnik AZS AWF Warszawa.

>>>Brązowy medal Marcina Starzaka

"Czułem, że jestem w formie i wykorzystałem to, że do ostatniej próby było jeszcze wszystko możliwe. Skocznia była świetna, bardzo szybka i to wszystko złożyło się na to, że również wyniki były na bardzo wysokim poziomie" - powiedział brązowy medalista w skoku w dal.

Reprezentujący na co dzień AZS AWF Kraków Starzak w piątej, przedostatniej próbie, poprawił o osiem centymetrów własny halowy rekord Polski - 8,18.

"Wynik Marcina mnie nie zaskoczył. Jestem bardzo zadowolony z jego postawy, bo udowodnił, że jest przygotowany nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Podczas konkursu była sytuacja, która wymagała od niego skupienia i odwagi. " - opowiadał trener Piotr Bora.

>>>Trzecie miejsce polskiej sztafety

Niezadowolenia nie krył szkoleniowiec 400-metrowców Józef Lisowski. Jego podopieczni zdobyli wprawdzie brązowy medal, ale według niego mogło być jeszcze lepiej, a winni są ... organizatorzy.

- skomentował Lisowski.

Jak podkreślił "biegnący na pierwszej zmianie Jan Ciepiela w indywidualnej rywalizacji miał wynik 46,72, natomiast w sztafecie 47,31. Jak odejmiemy tę różnicę od naszego wyniku w biegu rozstawnym to się okaże, że stać nas było na znacznie więcej. Co się jednak odwlecze to nie uciecze i liczę, że w przyszłości będziemy zajmować wyższe lokaty".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj