Dziennik Gazeta Prawana logo

Caster Semenya: Do diabła! Nie będę przyjmować żadnych leków na obniżenie poziomu testosteronu

3 maja 2019, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Caster Semenya (z lewej)
Caster Semenya (z lewej)/PAP/EPA
Caster Semenya z RPA, która wygrała w Dausze w mityngu Diamentowej Ligi bieg na 800 m bardzo dobrym czasem 1:54,98, powiedziała, że nie będzie przyjmować żadnych leków na obniżenie poziomu testosteronu. Nowe przepisy regulujące tę sprawę wejdą w życie 8 maja.

"Życie może czasami być trudne, ale jestem wierząca i wierzę, że zawsze istnieje sposób naprawienia czegoś. To zależy od Boga, to on decyduje o moim życiu, on zakończy moje życie i karierę. Żaden mężczyzna czy żaden inny człowiek nie powstrzyma mnie od biegania. Będę dalej to robić. Mam zakończyć karierę w wieku 28 lat? Czuję się młoda, pełna energii. Mam przed sobą może i 10 lat startów. Z niczego nie zamierzam rezygnować i - do diabła - nie będę przyjmować żadnych leków" - powiedziała mistrzyni olimpijska na dystansie 800 m z Rio de Janeiro, cytowana przez BBC.

Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) odrzucił w środę apelację Semenyi ws. przepisów nakazujących biegaczkom z naturalnie podwyższonym poziomem testosteronu jego farmakologiczne obniżenie i tym samym poparł Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), które uznało, że należy wprowadzić te regulacje pod groźbą zakazu startu na dystansach od 400 m do jednej mili (1609 m).

Biegaczka i jej przedstawiciele prawdopodobnie skorzystają z prawa odwołania od decyzji CAS do szwajcarskiego sądu federalnego.

"Wierzę w mój zespół prawny i jestem pewna, że zrobi on wszystko, bym bez przeszkód mogła startować" - wspomniała w Dausze.

Trzykrotna mistrzyni globu wygrała 30. z rzędu biag na swoim koronnym dystansie. Drugą na mecie Francine Niyonsaba z Burundi, którą również charakteryzuje hiperandrogenizm, wyprzedziła o prawie trzy sekundy.

Mająca umięśnioną sylwetkę oraz niski tembr głosu Semenya i inne biegaczki z naturalnie podwyższonym poziomem testosteronu będą musiały sztucznie go obniżać, gdyż IAAF dopuści do startów w najważniejszych zawodach lekkoatletki utrzymujące wcześniej przez co najmniej sześć miesięcy testosteron maksymalnie na poziomie 5 nanomoli na litr krwi. Według badań, na które w rozprawie przed CAS powoływali się przedstawiciele światowej federacji, przciętny poziom testosteronu u kobiet utrzymuje się w przedziale 0,12-1,79 nmol.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj