Gdy Isinbajewa, ciesząc się ze zwycięstwa, zrzuciła z szyi akredytację, z ucha wypadł jej przynoszący szczęście kolczyk. Dwanaście osób, w tym legendarny tyczkarz Sergiej Bubka, długo szukało zguby, ale bez powodzenia.
Bardziej spostrzegawczy okazał się sędzia, który przemierzając stadion Gottlieba Daimlera wypatrzył w trawie zagubiony kolczyk. Przekazał go organizatorom, a ci oddadzą go właścicielce.
Talizmany są bardzo ważne dla sportowców. Rekordzistka świata w skoku o tyczce, Jelena Isinbajewa, za taki uważała swój kolczyk, który zawsze nosiła podczas startów w zawodach. Rosjanka zgubiła go jednak podczas Światowego Finału IAAF w Stuttgarcie, ale na szczęście szybko się odnalazł.
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama