Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Lisek: Nie wyobrażałem sobie żony w roli matki, a spisuje się znakomicie

13 stycznia 2023, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Piotr Lisek z żoną
<p>Piotr Lisek z żoną</p>/Newspix
"Trudniej jest powtórzyć sześć metrów niż skoczyć pierwszy raz" - powiedział PAP tyczkarz Piotr Lisek, który przyznał, że jest w nim sporo złości po minionym roku, ale się nie poddaje, bo inaczej musiałby pójść na sportową emeryturę, a jeszcze o tym nie myśli.

Lisek ma za sobą jeden z najtrudniejszych sezonów w karierze. Zarówno w mistrzostwach świata w Eugene, jak i w mistrzostwach Europy w Monachium odpadł w eliminacjach. Zaliczył jedynie 5,50, co jest bardzo dalekie od jego rekordu życiowego z 2019 roku, który wynosi 6,02 i jest rekordem kraju.

- podkreślił Lisek.

Przed kolejnym sezonem wraz z trenerem Marcinem Szczepańskim nie postawili jednak na rewolucję w przygotowaniach, lecz idą sprawdzonym tokiem. Nieco więcej uwagi zwracają jednak na pojawiające się w tyczkarskim środowisku nowinki, ale baza została taka sama.

- tłumaczył.

W 2023 najlepszy polski tyczkarz ostatnich lat chce przekuć sportową złość w lepsze rezultaty.

- zaznaczył tyczkarz OSOT Szczecin.

Podkreślił, że nigdy w wywiadach nie przechwalał się swoimi osiągnięciami i nie obiecywał skoków powyżej sześciu metrów. - ocenił ze szczerością w głosie.

Według niego skok o tyczce jest obecnie konkurencją, w której nie zawsze przygotowanie motoryczne czy siłowe przekłada się na wynik. Treningi i obserwowane przez szkoleniowców parametry nie muszą więc być gorsze niż w ubiegłych sezonach, ale wyniku sportowego na tym samym poziomie może nie być. Dla wielu to zagadkowe i niezrozumiałe, ale zdaniem Liska bardzo mocno związane ze sferą psychiczną, a także dyspozycją chwili, gotowością mentalną w danym momencie.

- wskazał.

Lisek sezon zainauguruje 25 stycznia w niemieckim Cottbus. Cztery dni później wystartuje w Barcelonie, a potem czekają go dwa starty przed polską publicznością - 4 lutego w Łodzi i 8 lutego w Toruniu.

- wspomniał.

Jak przyznał, po narodzeniu dziecka w życiu sportowca wiele się zmienia.

- wskazał Lisek.

Córka Lila bardzo chętnie przychodzi na jego treningi i spaceruje z tyczką.

- dodał.

Przyznał, że córka po nim jest za to... uparta. - powiedział.

Zapytany, gdzie widzi się podczas marcowych halowych mistrzostw Europy w Stambule, przyznał, że będzie to dla niego kolejny etap walki z samym sobą.

- zadeklarował Lisek.

autor: Tomasz Więcławski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj