Dziennik Gazeta Prawana logo

Czwórka polskich lekkoatletów na podium!

14 czerwca 2009, 19:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W niedzielę odbył się pierwszy z sześciu tegorocznych mityngów cyklu Golden League. Jak co roku wybrano konkurencje, których zwycięzcy wezmą udział w podziale miliona dolarów. Warunkiem jest wygranie wszystkich sześciu mityngów. Mimo to na stadionie olimpijskim w Berlinie nie zobaczyliśmy wszystkich gwiazd światowej lekkoatletyki.

Takie pieniądze to widocznie zbyt mało dla Jamajczyka Usaina Bolta, który po zeszłorocznych wyczynach na bieżni zarabia znacznie więcej z tytułu rozlicznych kontraktów reklamowych oraz negocjuje niebotyczne startowe wynoszące grubo ponad 100 tys. dolarów za jeden występ.

Do Berlina nie przyjechała też czołówka Amerykanów, którzy w dniach 25 - 28 czerwca rywalizować będą w Eugene w mistrzostwach swojego kraju będących jednocześnie kwalifikacjami do sierpniowych mistrzostw świata. System kwalifikacji jest za oceanem bardzo rygorystyczny, ale w przeciwieństwie do polskiego jasny i uczciwy. Jeżeli zawodnika nie ma na podium swojej konkurencji w mistrzostwach kraju, nie jedzie na mistrzostwa świata. Amerykanie traktują więc przygotowania do zbliżających się zawodów bardzo poważnie i nie ryzykują podróży za ocean. Wyjątkiem była Sanya Richards, która z olbrzymią przewagą wygrała bieg na 400 m. Czas 49,57 jest najlepszym w tym roku wynikiem na świecie.

Od dziś tegoroczne listy światowe otwierać będzie także rezultat zwyciężczyni skoku wzwyż Ariane Friedrich. 2,06 m to nowy rekord życiowy Niemki, która pokonała m.in. Blankę Vlasić. Chorwatka zakończyła konkurs wynikiem 2,03. Friedrich bliska była nawet wyrównania rekordu świata należącego od 1987 r. do Bułgarki Stefki Kostadinovej, jednak w drugiej próbie minimalnie trąciła poprzeczkę zawieszoną na 2,09 m.

Emocji dostarczyli kibicom również miotacze. , który przegrał z mistrzem olimpijskim z Pekinu jedynie o 18 cm. Konkurs rzutu oszczepem wygrał wynikiem 86,53 Fin Tero Pitkamaki przed Andreasem Thorkildsenem, który osiągnął 85,48 m. Bieg na 5000 m wygrał niezawodny Kenenisa Bekele. Wynik 13:00.76 nie rzuca na kolana, Etiopczyk kończył jednak bieg z poobcieranymi do krwi stopami. Wyniki Polek to 4,78 m. i 4,68 m.

Na starcie w Berlinie stanęły również polskie sztafety 4 x 100 m. Obie zaprezentowały się słabo. Mężczyźni z czasem 39,27 zajęli 4. miejsce, kobiety nie przekazały pałeczki na 2. zmianie i nie ukończyły biegu.

Na stadionie olimpijskim w Berlinie za dwa miesiące odbędą się mistrzostwa świata. Niedzielne zawody były ostatnim sprawdzianem przed zbliżającą się imprezą. Próba wypadła dobrze, a co najważniejsze, dopisała publiczność. Zawody oglądało 65 tysięcy widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj