30-letni Hill w przeszłości trenował lekkoatletykę i święcił sukcesy na juniorskich mistrzostwach świata w Barcelonie w 2012 r. - zdobył złoty medal dla USA w sztafecie 4x100 m, brąz na 200 m, a na 100 m był czwarty.
Lyles już odpowiedział na wyzwanie
Futbolista mający rekord życiowy 10,19 na 100 m wyzwał Lylesa, który w Paryżu na 100 m osiągnął 9,79, na swoim profilu w mediach społecznościowych. Wcześniej w jednej ze stacji telewizyjnych, powiedział: "Pokonałbym Noaha Lylesa. Wygrałbym niewiele, ale jednak byłbym lepszy".
Lyles odniósł się do tych słów także w internecie, stwierdzając, że Hill "goni" za popularnością, ale...
Wzywasz mnie na pojedynek na 100 m w mediach. Czy myślisz o tym poważnie, skoro nie rozmawiasz ze mną i moim agentem? Jeśli naprawdę chcesz się ścigać, to zobaczymy się na bieżni - powiedział cytowany przez portal sports.yahoo.com Lyles.
Hill chce zmierzyć się na dystansie wygodnym dla siebie
Typowym dystansem, który przemierzają zawodnicy NFL, jest 40 metrowy "rajd" po boisku, dlatego Hill chce zmierzyć się na dystansie krótszym o ponad połowę od najkrótszego biegu sprinterskiego na otwartym stadionie. Nie wiadomo, czy Lyles przystanie na te warunki.
COVID-19 pokrzyżował plany amerykańskiego sprintera
Lyles wskutek osłabienia infekcją COVID-19 zdobył tylko dwa medale w Paryżu i nie pobiegł w sztafecie 4x100 m, tracąc tym samym szansę na zdobycie ewentualnego złotego dubletu. Amerykanie bez Lylesa nie stanęli jednak na podium, kończąc rywalizację w finale na ósmym miejscu, co było niespodzianką.
Lyles po biegu na 200 m, którego był faworytem, ale zajął trzecie miejsce, wyglądał na bardzo zmęczonego, miał kłopoty z oddychaniem i potrzebował pomocy lekarzy. Na tym dystansie przegrał po raz pierwszy od trzech lat. W MŚ 2023 w Budapeszcie wywalczył trzy złote medale.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.