W ostatnich dniach wybuchł kolejny skandal dopingowy. Wielu sportowców, głównie rosyjskich, z różnych dyscyplin miało pozytywny wynik testu antydopingowego, gdyż w ich organizmie wykryto niedozwolony od stycznia specyfik o nazwie meldonium. Ziółkowski zdradził, że sam miał styczność z tym środkiem.
– powiedział PAP mistrz olimpijski (2000) i dwukrotny świata (2001, 2005).
Jego zdaniem fakt, że najnowsza afera dopingowa dotyczy głównie sportowców rosyjskich nie zaskakuje.
– tłumaczył Ziółkowski.
Przypomniał też wszystkie procedury, jakie narzuca sportowcom Światowa Agencja Antydopingowa (WADA).
- wyliczył.
Dlatego też uważa za mało realne tłumaczenie Szarapowej, która na specjalnie zorganizowanej w Los Angeles konferencji prasowej tłumaczyła, że nie przeczytała maila z tenisowej federacji, gdzie była informacja, iż od 1 stycznia tego roku meldonium jest zakazane.
– uważa Ziółkowski, który obecnie przygotowania do igrzysk w Rio de Janeiro łączy z wykonywaniem mandatu posła.