Dziennik Gazeta Prawana logo

Stanowski nazwał Borka leserem. Odpowiedział: "Warszawskie dzieci nie mają pojęcia..."

14 grudnia 2023, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Borek
Mateusz Borek przyznał, że zabolały go słowa Krzysztofa Stanowskiego/Newspix
Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski delikatnie mówiąc nie przepadają za sobą. Po odejściu tego drugiego z "Kanału Sportowego" relacje obu panów jeszcze bardziej się pogorszyły. W jednym ze swoich materiałów opublikowanych w internecie Stanowski nazwał swojego byłego "kolegę" z pracy "leserem". Teraz Borek na to odpowiedział. 

Stanowski był jednym z twórców i właścicieli "Kanału Sportowego". Dziennikarz najpierw złożył wypowiedzenie, a następnie sprzedał swoje udziały. 

Słowa Stanowskiego zabolały Borka

Rozstanie nie przebiegło w pokojowy sposób. Przy okazji wypłynęło sporo "brudów", a panowie, którzy do niedawna byli jeszcze wspólnikami (Stanowski, Borek, Tomasz Smokowski i Michał Pol) nie szczędzili sobie uszczypliwości. 

Najbardziej iskrzyło między Stanowskim i Borkiem. Ten pierwszy nazwał tego drugiego leserem. Jeden z najpopularniejszych komentatorów sportowych w Polsce przyznał w rozmowie z Mają Strzelczyk w podcaście "Audiochwile", że to go zabolało. 

Borek twierdzi, że nie jest leserem

Myślę, że mnie to zabolało. Myślę, że żadne z warszawskich dzieci, które tutaj żyły, mogły się uczyć i iść do pracy nie ma pojęcia, co to znaczy przyjechać z małego miasteczka, wynająć pokój za 150 zł w wieku 19 lat i zapie**ać 18 czy 16 godzin na dobę - powiedział Borek.

Na pewno nigdy nie byłem "leserem". Ja myślę, że on doskonale wie, że ja nie jestem "leserem". Myślę, że bardziej odnosił się do tego, że też zaczęła mu przeszkadzać moja rzeczywistość zawodowa, o której informowałem partnerów biznesowych od początku. To znaczy, że będę coś robił w telewizji, boksie czy innych biznesach. Być może po prostu chodziło Krzyśkowi o brak stuprocentowego poświęcenia się tylko jednej sprawie, jednej firmie i jednemu projektowi - dodał Borek.

Krzysztof Stanowski po odejściu z "Kanału Sportowego" ogłosił powstanie nowego projektu - "Kanału Zero", który w internecie ma wystartować 1 lutego 2024. Natomiast "Kanał Sportowy" w ostatnim czasie notuje spore spadki oglądalności oraz użytkowników. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj