Niewykluczone, że na nic zdała się wspaniała gra Artura Boruca w meczu Ligi Mistrzów z AC Milanem. UEFA przeprowadzi dochodzenie w sprawie incydentu do jakiego doszło w końcówce spotkania. Na boisko wbiegł kibic i chciał pobić bramkarz Milanu Didę. Celtic może za to stracić punkty.
Bo zwycięskim golu Scotta McDonalda na boisko wbieg chuliga i chciał uderzyć bramkarza Milanu Didę. Nawet go nie trafił. Brazylijczyk zaczął gonić intruza, ale po chwili upadł na ziemię jak rażony piorunem. Zaczął symulować, że został ciężko pobity.
Piłkarze Celtiku śmiali się do rozpuku z naiwności Didy. Ale obserwatorzy UEFA potraktowali zdarzenie już bardzo poważniej. Skierują sprawę do trybunału arbitrażowego. Mistrzom Szkocji grozi odebranie punktów za zwycięstwo i wysoka kara finansowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|