Nie tylko Leo Beenhakker dba by w sobotnim meczu z Irlandią Artur Boruc był w formie. W czwartek naszego bramkarza podczas zgupowania we Wronkach odwiedziła jego kochanka. Do pierwszych, gorących pocałunków doszło jeszcze na hotelowym parkingu.
Sara Mannei mieszka w Poznaniu więc do Wronek miała blisko.
Tuż po godzinie 15 pod hotel. Gdy tylko Artur zobaczył ukochaną, od razu obdarzył ją namiętnym buziakiem.
Para natychmiast obrała kierunek na Poznań, gdzie Sara przez całe popołudnie dbała o formę naszego bramkarza.
Jak widać doniesienia szkockich mediów, że .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|