Beenhakker w czwartek dał wolne popołudnie kadrze. "Borubar" postanowił spędzić ten czas ze swoją kochanką. Sara Mannei mieszka w Poznaniu więc do Wronek miała blisko.

Reklama

Tuż po godzinie 15 Mannei podjechała eleganckim BMW 5, autem wartym około 200 tysięcy złotych pod hotel. Gdy tylko Artur zobaczył ukochaną, od razu obdarzył ją namiętnym buziakiem.

Para natychmiast obrała kierunek na Poznań, gdzie Sara przez całe popołudnie dbała o formę naszego bramkarza.

Jak widać doniesienia szkockich mediów, że związek Sary i Artura przechodził poważny kryzys były wyssane z palca.