Dziennik Gazeta Prawana logo

Arka Gdynia wyląduje w IV lidze

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zawieszenie Arki Gdynia przez Wydział Dyscypliny PZPN oznacza, że drużyna następny sezon rozpocznie w IV lidze. Gdyby działacze klubu poszli na współpracę i dobrowolnie poddali się karze - jak to zrobił między innymi Górnik Łęczna - to może uratowaliby drużynę.

Wszystko wskazuje na to, że mecze ligowe, które podczas zawieszenia miał rozgrywać klub z Gdyni, będą weryfikowane jako walkowery dla rywali. Zgodnie z przepisami, po trzech Arka zostanie wykluczona z ekstraklasy i zdegradowana do III ligi. Ale to wcale nie koniec. Postępowanie dyscyplinarne przeciwko temu klubowi będzie toczyło się dalej i zakończy się wyrokiem skazującym go na degradację. Tylko że Arka będzie już wtedy klubem III-ligowym, więc zgodnie z orzeczeniem Wydziału Dyscypliny będzie musiała spaść do IV ligi.

"Nie rozważamy skutków naszej decyzji o zawieszeniu Arki dla bieżących rozgrywek. Nas interesuje tylko szybkie i sprawiedliwe ukaranie wszystkich klubów zamieszanych w aferę korupcyjną" - tłumaczy przewodniczący WD Michał Tomczak.

Członkowie wydziału są zbulwersowani postawą działaczy Arki, którzy mimo niezbitych dowodów świadczących o udziale klubu w aferze korupcyjnej, dalej szli w zaparte. "Skala zarzucanych Arce czynów jest ogromna, a wina bezsporna. To, co wyczytałem o działaniach Arki w dokumentach dostarczonych nam przez prokuraturę, można nazwać jednym słowem - obrzydlistwo. Taki klub nie powinien grać w I lidze" - mówi "Faktowi" Tomczak.

Przewodniczący Wydziału Dyscypliny tłumaczył, że zdecydował o zawieszeniu Arki, bo ta przyjęła taktykę gry na zwłokę, obliczonej na rozmycie całej sprawy. "Prawnicy gdyńskiego klubu chcą jak najdłużej przeciągać sprawę, żeby doprowadzić do przedawnienia zarzutów. Nie mogliśmy na to pozwolić, dlatego zastosowaliśmy środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia. Może to spowoduje, że w końcu w Arce przestaną udawać, iż o niczym nie wiedzą" - zapewnia Tomczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj