Właściciel rybek skonstruował całkiem zmyślne boisko w swoim akwarium. Zbudował małe bramki, a do piłeczki poprzyczepiał przysmaki welonek. Rybki są wniebowzięte. Co zresztą widać, bo się nie faulują. Kłopot jest tylko z odróżnieniem drużyn.

Reklama