Carlos Arias, bramkarz
drużyny Oriente Petrolero występującej w boliwijskiej
ekstraklasie piłkarskiej, w jednym meczu trzy razy obronił rzut
karny i został przez kibiców pożegnany owacją na stojąco. Jego
zespół zremisował 1:1 z Universitario.
Rzut karny został podyktowany w 62. minucie. Do piłki umieszczonej na jedenastym metrze podszedł Gabriel Diaz. Bramkarz rzucił się w dobrym kierunku i obronił. Arbiter uznał jednak, że zbyt szybko się poruszył i zarządził powtórkę.
http://www.youtube.com/watch?v=Cu4Znbc0Wq4
Golkiper stanął ponownie między słupkami i obronił. Gdy sędzia po raz kolejny zdecydował, że naruszono przepisy, na trybunach zaczęto gwizdać. Bramkarz podszedł do tej sytuacji ze spokojem. Po raz trzeci się ustawił na linii i... złapał.
Wszystko trwało sześć minut i zebrani na stadionie kibice zaczęli się już denerwować.
skomentował szczęśliwy bramkarz, występujący także w boliwijskiej reprezentacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: piłka nożna
Zobacz
|
