Dziewczyny grające w piłkę nożną też chcą zmian! "Mamy dosyć rządów w PZPN ciągle tej samej ekipy, bałaganu organizacyjnego i problemów z korupcją, przez które wszyscy patrzą na naszą dyscyplinę sportu podejrzliwie, dlatego popieramy Polskie Stowarzyszenie Piłki Nożnej" - mówią zawodniczki AZS Wrocław, które od siedmiu lat wygrywają kobiecą ekstraklasę piłkarską.
"Powołanie nowego związku, który zająłby się także organizacją rozgrywek kobiecych to bardzo dobry pomysł! Ciągle czytam, że ci panowie mają problemy
nawet z interpretacją przepisów, które sami ułożyli! Poza tym wierzę że w nowym stowarzyszeniu wreszcie znalazłoby się miejsce dla nas. PZPN traktuje kobiece piłkarstwo jak zło
konieczne" - skarży się na łamach "Faktu" atrakcyjna bramkarka AZS Dominika Wylężek.
Kiedy wrocławianki zdobyły mistrzostwo Polski, leśne dziadki z PZPN wręczyły im medale z wizrunkiem... piłkarzy. "Nikt nawet nie pomyślał, że powinnyśmy mieć na nich kobietę grającą w piłkę. W związku pracuje cała masa mądrali, a żaden nie umiał załatwić tak banalnej rzeczy. Po co nam taki związek?" - denerwuje się Dominika.
"W PZPN awanturują się o jakieś głupoty, których nikt nie rozumie. Tymczasem lekceważone latami problemy urosły do takich rozmiarów, że związek już sam sobie nie umie z nimi poradzić. Najlepszym przykładem jest kupowanie meczów. Na dodatek PZPN zreformować się nie potrafi albo nie chce. Zatem dobrze byłoby, żeby nowe stowarzyszenie przejęło władzę nad polskim piłkarstwem!" - zapewnia występująca na lewej obronie zespołu AZS Wrocław, Alicja Pawlak.
Kiedy wrocławianki zdobyły mistrzostwo Polski, leśne dziadki z PZPN wręczyły im medale z wizrunkiem... piłkarzy. "Nikt nawet nie pomyślał, że powinnyśmy mieć na nich kobietę grającą w piłkę. W związku pracuje cała masa mądrali, a żaden nie umiał załatwić tak banalnej rzeczy. Po co nam taki związek?" - denerwuje się Dominika.
"W PZPN awanturują się o jakieś głupoty, których nikt nie rozumie. Tymczasem lekceważone latami problemy urosły do takich rozmiarów, że związek już sam sobie nie umie z nimi poradzić. Najlepszym przykładem jest kupowanie meczów. Na dodatek PZPN zreformować się nie potrafi albo nie chce. Zatem dobrze byłoby, żeby nowe stowarzyszenie przejęło władzę nad polskim piłkarstwem!" - zapewnia występująca na lewej obronie zespołu AZS Wrocław, Alicja Pawlak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|