Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoski kibic spał, gdy policjant do niego strzelił

21 listopada 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śmierć kibica Lazio Rzym wstrząsnęła Włochami. Dziennik "La Repubblica" pisze, że Gabriele Sandri został zastrzelony przez policjanta, kiedy spał w samochodzie. Wypadek wywołał gigantyczne zamieszki we Włoszech. We wtorek podano, że rannych zostało aż 75 policjantów.

Dziennik "La Repubblica" odtworzył zdarzenie. Policjant usłyszał wrzaski obok restauracji Badia al Pino przy autostradzie A1. Zobaczył ludzi, którzy uciekają samochodem. Myślał, że to jakiś napad na stację benzynową. Oddał strzał ostrzegawczy i zaczął biec w jej kierunku. Niestety wtedy pistolet wystrzelił po raz drugi. Kula trafiła Gabriele Sandriego, który spał w samochodzie.

Policjant przyznaje, że popełnił błąd. "Nie celowałem w nikogo. To był wypadek, wiem to. Zniszczyłem dwie rodziny, tego człowieka oraz swoją" - powiedział w wywiadzie dla "Corriere della Sera" cytowanym przez serwis futbol.pl.

Wypadki potoczyły się lawinowo. We wtorek podano, że w wyniku zamieszek rannych zostało 75 policjantów. Straty materialne są trudne do oszacowania. Do tej pory policja aresztowała zaledwie czterech agresywnych fanów. Kolejni mają być zatrzymani w najbliższym czasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj