Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak idzie w ślady gwiazdy Barcelony

19 maja 2008, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bruno Machaj - warto zapamiętać to nazwisko, bo być może ten chłopak będzie w przyszłości gwiazdą naszej reprezentacji. Na razie ma dopiero 11 lat, ale już idzie w ślady gwiazdy Barcelony, Leo Messiego. Ten sam klub, podobne problemy ze zdrowiem i równie duży talent.

Do Hiszpanii Bruno Machaj przyjechał wraz z mamą Beatą w listopadzie 2007 roku, a już po dwóch miesiącach dostał się do szkółki FC Barcelona. Jednak na początku ich celem wcale nie był klub piłkarski, lecz leczenie Bruna, który ma 132 cm wzrostu i musi poddać się kuracji hormonalnej. Niestety, w Polsce okres oczekiwania na kurację wynosi aż cztery lata, w Hiszpanii zdecydowanie krócej - czytamy w "Super Expressie".

W podobnej sytuacji był przed kilku laty Leo Messi, obecna gwiazda katalońskiego klubu. Argentyńczyk miał problemy ze wzrostem, ale przezwyciężył chorobę. Dziś skrzydłowego "Barcy" chcą mieć u siebie najlepsze kluby świata!

"Leo to mój idol. Także przyjmował hormon wzrostu, a teraz jest najlepszym piłkarzem świata" - mówi "Super Expressowi" Bruno Machaj.

Treningi w szkółce FC Barcelona odbywają się dwa razy w tygodniu, w soboty 11-latek z Polski gra mecze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj