Dziennik Gazeta Prawana logo

Maciej Stolarczyk: Futbol jest bezlitosny. Po meczu liczą się zwycięzcy

7 czerwca 2022, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Stolarczyk
<p>Maciej Stolarczyk</p>/PAP
"Futbol jest bezlitosny. Przegraliśmy jednak z klasowym rywalem, który pokazał dużą jakość" - przyznał trener Maciej Stolarczyk po ostatnim meczu piłkarskiej reprezentacji Polski do lat 21 w eliminacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy. Biało-czerwoni przegrali w nim w Łodzi z Niemcami 1:2.

Porażka z liderem grupy B pozbawiła Polaków szans na występ w barażach. Gwarantujące to drugie miejsce zajęli ostatecznie Izraelczycy, którzy we wtorek pokonali San Marino 2:0 i wyprzedzili reprezentację Polski jednym punktem. Bezpośredni awans z grupy do przyszłorocznego Euro wywalczyli Niemcy.

Moukoko katem biało-czerwonych

Podopieczni Stolarczyka zrobili jednak dużo, by we wtorek pokonać w Łodzi mistrzów Europy do lat 21 sprzed roku. Stworzyli dużo sytuacji, lecz w decydujących momentach brakowało im skuteczności. Bramkarza gości udało się pokonać tylko Bartoszowi Białkowi, za to do bramki Polaków dwukrotnie trafił 17-letni napastnik Borussii Dortmund Youssoufa Moukoko.

– powiedział selekcjoner młodzieżówki.

Polacy nie zagrają na olimpiadzie w Paryżu

Stolarczyk podkreślił przy tym, że rywal był klasowym zespołem, który pokazał dużą jakość. – zaznaczył.

Biało-czerwoni w eliminacjach wywalczyli 18 punktów i ostatecznie zajęli trzecie miejsce w grupie. Odnieśli pięć zwycięstw, trzy spotkania zremisowali i ponieśli dwie porażki. Brak awansu na młodzieżowe mistrzostwa Europy oznacza też zamknięcie drogi na igrzyska olimpijskie w Paryżu, które odbędą się w 2024 roku.

– podsumował eliminacje trener.

Co dalej ze Stolarczykiem?

Dla większości zawodników to koniec reprezentacyjnej przygody na poziomie futbolu młodzieżowego. W kolejnych eliminacjach będzie mógł grać rocznik 2002 i młodsi. Nie wiadomo jednak, czy polską drużynę dalej będzie prowadził Stolarczyk. – przyznał były szkoleniowiec Pogoni Szczecin i Wisły Kraków.

Turniej finałowy MME odbędzie się latem 2023 w Gruzji i Rumunii. Awans wywalczą zwycięzcy dziewięciu grup oraz najlepszy zespół z drugiego miejsca. Pozostałe drużyny z drugich lokat utworzą cztery pary barażowe. Stawkę uzupełnią obaj współgospodarze.

autor: Bartłomiej Pawlak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek najcenniejszą kobietą sportu. Pajor i Lewandowska daleko w tyle »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj