Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojciech Szczęsny: To nie był świetny mecz w naszym wykonaniu

17 czerwca 2023, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojciech Szczęsny i Emre Can
Wojciech Szczęsny i Emre Can/PAP
"Pasuje nam ten przeciwnik. W ostatnich dwóch meczach na Stadionie Narodowym nie straciliśmy z nim bramki. Chętnie zagrałbym jeszcze raz z Niemcami" - przyznał bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny po zwycięstwie 1:0 nad czterokrotnymi mistrzami świata.

Polacy przez większość piątkowego spotkania towarzyskiego bronili się. Szczęsny miał 10 udanych interwencji, popisując się spektakularnymi paradami.

To nie był świetny mecz w naszym wykonaniu. Niemcy mieli kontrolę nad grą. W pierwszej połowie wyglądaliśmy lepiej w fazie defensywnej. W drugiej połowie działo się bardzo dużo pod naszą bramką. Zwycięstwa z takimi zespołami jednak budują. Wcześniej w Lidze Narodów graliśmy z mocnymi zespołami i gdy remisowaliśmy, to był cud. Zwycięstwo buduję wiarę, że to, co robimy jest dobre. Nie wyciągałbym daleko idących wniosków, ale radość pozostaje - oświadczył Szczęsny przed kamerami TVP.

Biało-czerwoni wygrali z Niemcami drugi raz w historii. W 2014 roku zwyciężyli 2:0 w eliminacjach Euro 2016 po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili, także na PGE Narodowym. Wtedy również Szczęsny był jednym z bohaterów i zebrał pochlebne recenzje.

Pasuje nam ten przeciwnik. W ostatnich dwóch meczach na Stadionie Narodowym nie straciliśmy z nim bramki. Chętnie zagrałbym jeszcze raz z Niemcami - dodał golkiper Juventusu Turyn.

W wyjściowym składzie znalazł się Jakub Błaszczykowski, który w swoim 109. występie żegnał się z reprezentacją Polski. 37-letni skrzydłowy zagrał przez 16 minut. Piłkarze utworzyli szpaler w momencie, gdy schodził z boiska. Zastąpił go Michał Skóraś.

To piękna chwila. Ten moment zbliża się dla nas wszystkich. Gdy zaczynałem grać w reprezentacji, to Kuba był jeszcze młodym zawodnikiem, a dziś oglądamy jego pożegnanie. Fajnie, że uczcił to święto zwycięskim meczem. Na pewno będzie go brakować - podsumował Szczęsny.

We wtorek Polacy zmierzą się na wyjeździe z Mołdawią w eliminacjach Euro 2024.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraArgentyńczycy żądają powtórki finał mundialu. Podali jeden powód »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj