Dziennik Gazeta Prawana logo

PZPN rozwiązał kontrakty z Jakubikiem, Frankowskim i Musiałem

19 września 2024, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bartosz Frankowski
Bartosz Frankowski/Shutterstock
Taryfy ulgowej nie było. PZPN wymierzył najwyższy wymiar kary trzem piłkarskim arbitrom. Federacja piłkarska rozwiązała zawodowe kontrakty z Krzysztofem Jakubikiem, Bartoszem Frankowskim i Tomaszem Musiałem. Wszyscy trzej wymienieni weszli w konflikt z prawem. 

Jakubik został oskarżony i przyznał się do znęcania się nad byłą partnerką. Natomiast Frankowski i Musiał w nocy pod wpływem alkoholu ukradli znak drogowy w Lublinie. Zatrzymała ich policja i obaj trafili do izby wytrzeźwień. Następnego dnia mieli sędziować mecz Ligi Mistrzów, ale UEFA odsunęła ich od prowadzenia zawodów.

PZPN nie zastosował taryfy ulgowej 

Komisja Dyscyplinarna PZPN zawiesiła Frankowskiego i Musiała na pięć miesięcy oraz na kolejne siedem w zawieszeniu na dwa lata. Ponadto obaj sędziowie musieli zapłacić 25 tys. złotych grzywny. Natomiast Jakubik został skreślony z listy sędziów przed sezonem 2024/25. 

Na tym nie koniec kar dla wspomnianej trójki arbitrów. Frankowski, Musiał i Jakubik nadal byli z PZPN związani kontraktami zawodowymi. Zostały jednak one rozwiązane - informuje sport.pl.

Kontrakty Tomasza Musiała oraz Bartosza Frankowskiego zostały rozwiązane w ramach konsekwencji dyscyplinarnych nałożonych po incydencie, którego dopuścili się przed jednym z meczów europejskich pucharów w Lublinie. Zostali również ukarani wielomiesięczną dyskwalifikacją oraz karą finansową przez Komisję Dyscyplinarną PZPN za złamanie przepisów określonych w ich kontraktach - poinformowało Biuro Prasowe PZPN.  

Sędziowie mocno dostaną po kieszeni

Taka kara mocno uderzy wspomnianych arbitrów po kieszeni. Zawodowy sędzia główny dostaje od PZPN około 10 tys. złotych brutto miesięcznie. W dodatku otrzymuje też po 4,2 tys. złotych za każde poprowadzone spotkanie na boisku oraz 2,4 tys. złotych za bycie asystentem VAR. Biorąc pod uwagę, że każdy z sędziów prowadził z boiska po jednym meczu tygodniowo i dodatkowo miał jeden mecz na VAR, miesięcznie mógł zarobić nawet około 36,4 tys. złotych brutto - wylicza sport.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. To będzie trudny trening dla umysłu. Więcej niż 7/10 daje tytuł mistrza »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj