Dziennik Gazeta Prawana logo

PZPN pójdzie na zwarcie z rządem Tuska. Polsce będzie grozić wykluczenie z rozgrywek FIFA i UEFA

23 listopada 2024, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezes PZPN, Cezary Kulesza
Prezes PZPN, Cezary Kulesza/East News
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie może dojść do wojny na linii PZPN - rząd Donalda Tuska. 1 stycznia 2025 roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o sporcie. Jeden z jej zapisów nie podoba się władzom polskiej piłki. Konflikt wydaje się nieunikniony, a cała sprawa może zakończyć się wykluczeniem reprezentacji Polski i naszych klubów z rozgrywek FIFA i UEFA.

Władze PZPN zdominowane przez mężczyzn

Najważniejszy punkt nowelizacji ustawy o sporcie to parytet płci. Zgodnie z nim w zarządach polskich związków sportowych co najmniej 30 procent ma stanowić reprezentacja kobiet i mężczyzn.

To oznacza, że zgodnie z ustawą w zarządzie PZPN powinno znaleźć się sześć pań. Władze polskiej piłki jednak zdominowane są przez panów i z tego, co mówią nieoficjalnie piłkarscy działacze nie zamierzają tego zmieniać.

Nitras i Kulesza nie pałają do siebie sympatią

To może doprowadzić do otwartej wojny między PZPN i rządem Donalda Tuska. Największym orędownikiem parytetu płci w zarządach polskich związków sportowych jest minister sportu, Sławomir Nitras. 

Nie jest żadną tajemnicą, że szef resortu sportu nie ma najlepszych relacji z prezesem PZPN, Cezarym Kuleszą, który przez koalicję 15 października kojarzony jest z układaniem się z rządem Mateusza Morawieckiego. 

PZPN liczy na interwencję FIFA i UEFA

Jeśli Nitras z pozycji siły będzie chciał, by PZPN przyjął nowe wytyczne to cała sprawa może zakończyć się interwencją FIFA i UEFA. Władze światowej i europejskiej piłki nie godzą się na żadną ingerencję polityków w pracę krajowych związków. Takie działania od razu skutkują wykluczeniem reprezentacji narodowych i drużyn klubowych z organizowanych przez nie rozgrywek.

Kulesza i jego koledzy z PZPN doskonale zdają sobie z tego sprawę. Dlatego nie zamierzają poddać się dyktatowi rządu Tuska i wcielić w życie pomysłów ministra Nitrasa. 

Wykluczenie polskiej piłki ze struktur FIFA i UEFA mogłoby się bardzo negatywnie odbić na rządzie Tuska. Dlatego pójście na otwartą wojnę z PZPN wydaje się bardzo ryzykowne.

Sędzia będzie chroniony jak funkcjonariusz publiczny

Nowelizację ustawy przyjęto w czwartek - za głosowało 247 posłów, przeciw było 22, a wstrzymało się 178. Teraz trafi do prac w Senacie.

Dzięki tej ustawie sportowcy pierwszy raz będą mieli wpływ na to, kto rządzi polskimi związkami sportowymi - powiedział minister sportu i turystyki Sławomir Nitras tuż po głosowaniu w Sejmie.

W nowelizacji skupiono się również na wprowadzeniu do porządku prawnego rozwiązań, które przyczynią się do ograniczenia w polskim sporcie negatywnych zjawisk, takich jak dyskryminacja, przemoc, czy nierówne traktowanie.

Do ustawy o sporcie dodano także przepis, który wskazuje, że osoba sprawująca funkcję sędziego sportowego w przypadku wykonywania zadań związanych z prowadzeniem współzawodnictwa sportowego korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj