Dziennik.pl logo

Robert Lewandowski zadedykował gola żonie. Anna Lewandowska w dniu meczu obchodziła urodziny

8 września 2025, 07:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski zadedykował gola żonie. Anna Lewandowska w dniu meczu obchodziła urodziny
Robert Lewandowski zadedykował gola żonie. Anna Lewandowska w dniu meczu obchodziła urodziny/PAP
Robert Lewandowski był autorem jednego z goli dla reprezentacji Polski w wygranym 3:1 spotkaniu z Finlandią. Kapitan naszej kadry bramkę zdobytą na Stadionie Śląskim w Chorzowie zadedykował żonie Annie, która w dniu meczu eliminacji do mistrzostw świata obchodziła urodziny.

Lewandowski docenił podanie od Zielińskiego

Lewandowski w czerwcu, przed pierwszym meczem z Finlandią, stracił opaskę kapitana na rzecz Piotra Zielińskiego, który jednak nie zdążył w tej roli wystąpić z powodu kontuzji, po czym już nowy selekcjoner Jan Urban ponownie wskazał na tę funkcję piłkarza Barcelony.

W meczu z Finlandią Zieliński asystował przy golu strzelonym przez Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski docenił po meczu podanie kolegi z zespołu. Według niego było "idealne". To jest właśnie to, co "Zielu" potrafi, to, co powinien jak najczęściej robić i próbować. Niezależnie od tego, czy za każdym razem dojdzie piłka - powiedział Lewandowski przed kamerą TVP Sport.

Lewandowski żałuje straconej bramki

37-latek był zadowolony z pierwszej połowy, gdyż w tej części gry Finowie specjalnie nie zagrażali Polakom. Finowie prostymi środkami zaczęli w ostatnich minutach nas atakować. Ważne, żeby w środku pola zachować balans między defensywą a ofensywą i wybijać przeciwników z ich prób - przyznał najlepszy polski piłkarz.

Lewandowski ocenił, że plan na dwa wrześniowe mecze został zrealizowany. Zespół zdobył cztery punkty, strzelił cztery bramki, choć zauważył, że szkoda tej straconej w 88. minucie potyczki z Finami. Zadanie zostało wykonane - skwitował napastnik Barcelony.

Kapitan pozytywnie patrzy w przyszłość

Lewandowski podsumowując zgrupowanie wytłumaczył, że analiza wykazała, jakie błędy zespół wcześniej popełniał i przyznał, że nie było sensu od razu zmieniać wszystkiego. Zrobimy to krok po kroku. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej - zakończył kapitan reprezentacji Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii dla bystrzaków. Każdy powinien trafić 7/10. Mistrz zgarnie 100 procent »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj