Najpierw były zajęcia na własnych obiektach. A po kilku dniach treningów Radomiak poleciał na obóz. W podróż do Turcji radomianie wybrali się razem z ekipami Śląska Wrocław, Górnika Zabrze i Wisły Kraków.
- mówił prezes Radomiaka Sławomir Stempniewski.
Remis na koniec zgrupowania
Podopieczni trenera Dariusza Banasika rozegrali tam serię sparingów.
- dodał.
Na początek radomianie pokonali serbski FK TSC Backa Topola 2:1. Gole dla polskiej drużyny zdobyli Karol Angielski i Maurides. Potem rozegrali dwa sparingi jednego dnia. Najpierw „zieloni” ulegli MTK Budapeszt 2:3. Bramki strzelił Mateusz Radecki. Następnie przegrali z czeskim FC Hradec Kralove 1:2. Gola uzyskał z karnego Angielski. Na zakończenie zgrupowania podopieczni Banasika zremisowali z ukraińskim Metalistem Charków 1:1. Prowadzenie w tym meczu dla Polaków zdobył w 2 minucie Maurides. Ukraińska ekipa występuje na drugim poziomie rozgrywek swojego kraju. Pozostali trzej rywale Radomiaka to przedstawiciele ekstraklas danych państw.
Początek bez Nascimento
Podczas obozu w Turcji kontuzji doznał lider radomskiej ekipy Nascimento.
– powiedział Banasik. – Leczenie potrwa dwa, trzy tygodnie.
W tej sytuacji ważne byłyby wzmocnienia drużyny. Ale tych nie widać. Niewykluczone jednak, że Radomiak pozyska wartościowych graczy w ostatnich dniach przed wznowieniem rozgrywek.
Wiadomo, że radomski klub opuścił Michał Kaput, który wylądował w Piaście Gliwice. Natomiast dołączył Dawid Olejarka ze Stali Rzeszów. W ostatnim przed wznowieniem rozgrywek sparingu Radomiak doznał klęski w starciu z Legią Warszawa 0:4. W obozie radomian nikt jednak nie robił tragedii z tego wyniku. Wszyscy wierzą, że w lidze będzie lepiej i drużyna obroni wysokie czwarte miejsce w tabeli.
Pierwszy w tym roku mecz ligowy Radomiak rozegra w poniedziałek 7 lutego. Wtedy to podejmie Wisłę Płock. Początek spotkania na stadionie MOSiR przy ulicy Narutowicza o godz. 18.