W listopadzie częstochowianie wygrali u siebie 4:0 z Zagłebiem, które teraz wciąż nie jest pewne pozostania w ekstraklasie. Zajmuje 14. miejsce i ma tylko czteropunktową przewagę nad strefą spadkową.
Kiedy Raków grał na najwyższym szczeblu rozgrywek w latach 1994-1998, nie wywiózł z Lubina nawet punktu. Cztery porażki i tylko jedna zdobyta bramka przy siedmiu straconych - taki był ich bilans w tamtych latach. Odkąd w 2019 roku powrócili do ekstraklasy, w Lubinie wystąpili dwukrotnie i ani razu nie przegrali. Najpierw zremisowali 2:2, a następnie wygrali 2:1. Jak będzie za trzecim razem? Łączny bilans Rakowa i Zagłębia w ekstraklasie, to sześć zwycięstw częstochowian, pięć lubinian i trzy remisy (a do tego można doliczyć dwa remisy w trzeciej lidze w sezonie 1980/81).
Optymizm mimo problemów kadrowych
Trener Marek Papszun jest przed sobotnim meczem optymistą.
- powiedział.
Jest nadzieja, że do drużyny powrócą Deian Sorescu i Milan Rundic, którzy nie wystąpili przeciwko Cracovii, ale jest mało prawdopodobne, by znaleźli się w wyjściowym składzie. W bramce zagra zapewne Vladan Kovacevic, w obronie Fran Tudor, Tomas Petrasek i Zoran Arsenis, w drugiej linii Fabio Sturgeon lub Wiktor Długosz, Walerian Gwilia, Ben Lederman i Patryk Kun, a z przodu Mateusz Wdowiak, Ivi Lopez oraz Vladislavs Gutkovskis.
"Fortuna bywa zmienna i wierzę, że teraz będzie nam sprzyjać"
Zapytany czy po wyprzedzeniu przez Lecha jego drużyna nadal wierzy w możliwość zdobycia mistrzostwa Polski, szkoleniowiec Rakowa odpowiedział: .
Dopytywany czy derby Poznania w Grodzisku Wielkopolskim mogą przynieść niespodziankę, jaką byłby każdy wynik poza zwycięstwem Lecha i czy Warta potraktuje ten mecz poważnie, Marek Papszun stwierdził: "
Setny występ uczcić zwycięstwem
Ciekawostką jest fakt, że w kadrze Warty jest obecnie trzech piłkarzy wypożyczonych z… Rakowa. Regularnie gra tylko Portugalczyk Miguel Luis, a dwaj pozostali to Daniel Szelągowski i Australijczyk Jordan Courtney-Perkins.
Sobotni mecz w Lubinie będzie dla Rakowa 100. występem w ekstraklasie po powrocie częstochowian na najwyższy szczebel rozgrywkowy. „Czerwono-Niebiescy” zakończą sezon w następną sobotę na własnym boisku, gdzie będą podejmować Lechię Gdańsk.