"Pasy" w poprzedniej kolejce przegrały u siebie 0:1 z Lechią Gdańsk po kontrowersyjnym rzucie karnym. Jak przyznał szkoleniowiec krakowskiego zespołu, po tym meczu w szatni panowała wściekłość.

Reklama

Przegrywaliśmy już u siebie w tym sezonie z Piastem Gliwice i Wartą Poznań, ale z Lechią nie graliśmy źle. Świadczą o tym choćby statystyki – oddaliśmy 22 strzały, z czego 9 celnych. Zawiodła skuteczność, czegoś nam brakowało, czasem łutu szczęścia. O pracy sędziego VAR nie chcę się już wypowiadać, choć zdania nie zmieniłem. Dla mnie popełnił ewidentny błąd – stwierdził Zieliński.

Trener "Pasów" zapewnił, że jego podopieczni są teraz mocno zmobilizowani i zmotywowani, aby w Legnicy odrobić stracone punkty. Beniaminka w tym meczu nie poprowadzi już Wojciech Łobodziński, który po porażce 0:1 z Rakowem Częstochowa został zwolniony z pełnionej funkcji. Jego miejsce zajął dotychczasowych asystent Radosław Bella.

To będzie spotkanie dwóch zranionych zespołów. Byłem na ostatnim meczu Miedzi w Częstochowie i gdyby wykorzystali w końcówce rzut karny, mogliby odmienić losy spotkania. Potem nastąpiła zmiana trenera, ale my nie mieliśmy na to wpływu. Na pewno jest teraz większa niewiadoma, jeśli chodzi o ustawienie rywala. Miedź generalnie prezentuje dobrą piłkę, mają wielu ciekawych zawodników. Niedawno z Legią Warszawa rozegrali bardzo dobre spotkanie, które jednak wymknęło się im spod kontroli. Nie jedziemy do Legnicy z myślą, że zmierzymy się z ostatnim zespołem w tabeli, który zdobył tylko pięć punktów – powiedział Zieliński.

Reklama

Sytuacja kadrowa "Pasów" nie jest optymalna. Za żółte kartki pauzować będzie Otar Kakabadze. Mało prawdopodobny jest też występ Takuto Oshimy, który w starciu z Lechią uszkodził sobie staw skowy.

Dzisiaj szanse na jego występ oceniam pół na pół. Mieliśmy za mało czasu, aby doprowadzić go do stuprocentowej dyspozycji. Zdaję sobie sprawę, że Oshima nie w pełni zdrowy nie zrobi tego, czego od niego wymagamy – nie miał wątpliwości Zieliński.

Reklama

Niedzielny mecz będzie wyjątkowy dla Patryka Makucha. Napastnik ten był kluczowym zawodnikiem Miedzi w poprzednim sezonie i walnie przyczynił się do awansu. Latem zdecydował się jednak przejść do Cracovii.

Jest mocno zmobilizowany, mocno to przeżywa, to specyficzny dla niego mecz, ale takie spotkania zdarzają się w karierze. Patryk jest w dobrej dyspozycji – podkreślił trener Cracovii, która zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów.

Niedzielne spotkanie w Legnicy rozpocznie się o godz. 12.30.

Grzegorz Wojtowicz.