Dziennik Gazeta Prawana logo

Śląsk sprawił sensację w Białymstoku. Jagiellonia nie dała rady ostatniej drużynie w tabeli

22 listopada 2024, 22:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mateusz Skrzypczak i Tudor Baluta
Piłkarz Jagiellonii Białystok Mateusz Skrzypczak (tył) i Tudor Baluta (przód) ze Śląska Wrocław podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Jagiellonia Białystok była zdecydowanym faworytem w pojedynku ze Śląskiem Wrocław. Wicelider zaliczył jednak wpadkę. Podopieczni Adriana Siemieńca w 16. kolejce Ekstraklasy zremisowali na własnym stadionie z ostatnią drużyną w tabeli 2:2. 

Jagiellonia mogła wskoczyć na fotel lidera

W Białymstoku mistrz podejmował wicemistrza poprzedniego sezonu. Gospodarze wygrali trzy mecze z rzędu i miejscowi kibice liczyli, że ta seria zostanie przedłużona. 

Do 88. minuty wydawało się, że Jagiellonia dopisze do swojego dorobku kolejne trzy punkty i przynajmniej do soboty będzie liderem Ekstraklasy.

Piękna bramka Ortiza

Wynik spotkania w 34. minucie Arnau Ortiz. 23-letni Hiszpan technicznym uderzeniem umieścił piłkę w "okienku" bramki Sławomira Abramowicza. Golkiper Jagiellonii w tej sytuacji był bez szans. 

Radość gości z prowadzenia trwała zaledwie pięć minut. W 39. minucie do remisu doprowadził Lamine Diaby-Fadiga. 

Na kolejnego gola kibice musieli czekać do 70. minuty. Piękna akcję ekipy z Podlasia skutecznie wykończył Jesus Imaz. 

Hetel zdobył punkt w debiucie

Ostatnie słowo należało do ekipy prowadzonej przez Michała Hetela. 31-letni szkoleniowiec niedawno zastąpił zwolnionego Jacka Magierę i w swoim ligowym debiucie w roli trenera Śląska zapisał jeden zdobyty punkt. 

Gola na wagę remisu dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry strzelił Jakub Jezierski. 

Jeden zdobyty punkt nie zmienił sytuacji Śląska w tabeli. Piłkarze z Wrocławia nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek nie obroni tytułu na Wimbledonie. Popełniła koszmarną ilość błędów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj