Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia okradziona z rzutu karnego w meczu z Legią. Wielka kontrowersja w Warszawie

24 listopada 2024, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Cracovii Dawid Kroczek
Trener Cracovii Dawid Kroczek podczas meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Legią Warszawa/PAP
Cracovia Kraków w 16. kolejce Ekstraklasy przegrała w Warszawie z Legią 2:3. Wynik mógł być inny, gdyby w samej końcówce sędzia Piotr Lasyk podyktował rzut karny dla gości. Piłkę ręką tuż przed bramką dotknął Paweł Wszołek. Arbiter jednak nie odgwizdał "jedenastki" i po chwili zakończył mecz. "Pasy" mogą czuć się okradzione. 

Ewidentna ręka Wszołka w polu karnym

W doliczonym czasie gry Cracovia miała rzut rożny. Przy dośrodkowaniu błąd popełnił bramkarz Legii Gabriel Kobylak, który na przedpolu minął się z piłką. Bartosz Biedrzycki uderzył ją głową, ale nie trafił do siatki. Pomylił się o centymetry, ale za nim futbolówka przeleciała obok słupka, to po drodze dotknął ją dłonią Paweł Wszołek. 

Cracovia od razu zwróciła na to uwagę sędziemu. Piotr Lasyk komunikował się w tej sprawie z arbitrami odpowiedzialnymi za VAR, ale o dziwo nie zdecydował się odgwizdać rzutu karnego. Zagranie legionisty piłki ręką było ewidentne. Dlatego wydaje się, że piłkarze z Krakowa mogą czuć się w tej sytuacji okradzeni i poszkodowani. 

Cracovia czuje się skrzywdzona

Na konferencji po meczu o tej sprawie wspomniał trener Cracovii. Nigdy nie odnoszę się do pracy arbitrów, bo to nie jest moja rola, lecz w 96. minucie Paweł Wszołek dotyka piłkę ręką. Usłyszałem to też od sędziów po meczu, ale nie został podyktowany rzut karny. Nie jest to dla mnie żadne usprawiedliwienie, że nie zdobywamy punktów, ale jeżeli słyszę po spotkaniu, że jest rzut karny, futbolówka otarła rękę, a nie doszło do odgwizdania "jedenastki", to uważam, że to niesprawiedliwość w stosunku do nas - powiedział Dawid Kroczek. 

Nigdy nie proszę, by ktokolwiek dawał nam jakąkolwiek przewagę czy decyzje, które nie są zgodne z przepisami gry, ale teraz rozmawiamy o fakcie. To bolesne, gdyż wykonujemy ciężką pracę. Zespół przeszedł dużą transformację z perspektywy ostatniego czasu. Decyzja w 96. minucie powinna być inna - podkreślił opiekun piłkarzy Cracovii.

Feio też ma pretensje do sędziów

Co ciekawe pretensje do pracy sędziów po meczu zgłaszał też szkoleniowiec Legii. Według Goncalo Feio pierwszy gol dla Cracovii nie powinien być uznany. Jego zdaniem doszło do naruszenia przepisów. 

Chciałbym, żebyśmy mówili o tym, jak Cracovia nam strzeliła bramkę, bo skoro wybloki są niedozwolone, to zobaczcie, co zrobili zawodnicy z Gualem - powiedział Feio.

Oglądając sytuację wspomnianą przez szkoleniowca Legii trudno jednak doszukać się przewinienia, a na pewno nie jest ono tak ewidentne, jak zagranie piłki ręką przez Pawła Wszołka. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj