Dziennik Gazeta Prawana logo

Feio skreślił Nsame w Legii, a on strzelił dwa gole w 6 minut

9 lutego 2025, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Feio skreślił Nsame w Legii, a on strzelił dwa gole w 6 minut
Feio skreślił Nsame w Legii, a on strzelił dwa gole w 6 minut/PAP
Goncalo Feio nie widział dla niego miejsca w Legii Warszawa. Jean-Pierre Nsame został, więc wypożyczony do FC Sankt Gallen. Kameruńczyk w barwach swojego nowego klubu odżył. Po dwóch meczach w swoim dorobku ma już dwa gole i asystę.

Feio odesłał Nsame do rezerw

Nsame do Legii trafi latem. Trzykrotny król strzelców ligi szwajcarskiej miał być lekiem na całe zło, ale z wielkiej chmury spadł mały deszcz. 31-latek okazał się transferowym niewypałem. Zagrał w dziesięciu meczach, w których strzelił dwa gole. Feio krytykował go za jego postawę zarówno w meczach jak i na treningach.

Szkoleniowiec Legii zarzucał swojemu podopiecznemu, że zbyt mało i zbyt wolno biega po boisku. W końcu odesłał go za karę do drużyny rezerw. Na nic się to zdało, bo po powrocie do pierwszej drużyny w grze Nsame do ewolucji ani rewolucji nie doszło.

Feio skreślił Nsame, on się odrodził

Dopiero zmiana otoczenia podziała na Kameruńczyka. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęły jego kłopoty. Feio bez żalu pozbył się go w zimowym okienku transferowym. Niecałe dwa tygodnie temu Nsame został wypożyczony z Legii w FC Sankt Gallen.

Powrót do Szwajcarii dla Nsame okazał się jak powiew czystego powietrza. Tydzień temu, w pierwszym meczu z barwach swojej nowej drużyny przeciwko FC Lugano zanotował asystę. W bieżącej kolejce dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w pojedynku z FC Zurich.

Nsame pokazał Feio, że nie zapomniał jak się strzela gole

Nsame mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w 65. minucie. Było to "wejście smoka". W 70. minucie doprowadził do remisu, a minutę później dał swojej drużynie prowadzenie. Jak się później okazało było to zwycięski gol. W ten sposób skreślony przez Feio napastnik zapewnił swojej drużynie trzy punkty i został bohaterem spotkania.

Nsame po dwóch meczach w FC Sankt Gallen ma więcej zdobytych bramek na koncie niż cała Legia po dwóch spotkaniach w rundzie wiosennej. Podopieczni Feio na starcie drugiej części sezonu zanotowali dwie wpadki. Najpierw zremisowali u siebie z Koroną Kielce 1:1, a następnie przegrali w Gliwicach z tamtejszym Piastem 0:1.

W efekcie marząca o zdobyciu mistrzostwa Polski Legia do prowadzącego w tabeli Ekstraklasy Lecha Poznań traci osiem punktów. Mogło być ich aż 11, ale w 20. serii spotkań "Kolejorz" doznał sensacyjnej porażki w Gdańsku, ulegając Lechii 0:1.

jeanpierre-nsame-38395846.jpg
Jean-Pierre Nsame
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj