W pierwszej połowie meczu w Portugalii więcej okazji na zdobycie gola mieli zawodnicy gospodarzy, a najlepszej w 37. minucie nie wykorzystał Tiago Silva, który przestrzelił z rzutu karnego.

Reklama

W drugiej połowie częściej groźne sytuacje tworzyli piłkarze Lecha, ale w najlepszej, w 75. minucie po strzale Szymona Pawłowskiego i rykoszecie piłka trafiła w poprzeczkę.

Lech ma 5 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy I, tyle samo ma zamykający stawkę klub z Portugalii.

Liderem pozostaje Bazylea, która zremisowała u siebie z Fiorentiną 2:2 (1:2), choć od 26. minuty grała w liczebnej przewadze po czerwonej kartce dla Argentyńczyka Roncaglii. Szwajcarski klub ma 10 punktów i o 3 wyprzedza zespół z Florencji.

W ostatniej serii spotkań grupowych, za 2 tygodnie, Lech podejmuje FC Basel, a Fiorentina zagra z Belenenses. "Kolejorzowi" do awansu jest potrzebne zwycięstwo i porażka włoskiej drużyny.