Skorupski podał piłkę do rywala
Mecz dla drużyny polskiego bramkarza i niego samego chyba nie mógł się zacząć gorzej. Gospodarze już w 6. minucie spotkania stracili gola. W dodatku winę za jego stratę w całości ponosi wyłącznie reprezentant naszego kraju.
Skorupski dostał podanie od kolegi z drużyn i próbował rozegrać piłkę. Niestety zrobił to w fatalny sposób. Golkiper Bologny zagrał futbolówkę do jednego z rywali, który wyłożył ją jak na tacy i Reo Hatate nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.
Celtic strzelił drugiego gola grając w dziesiątkę
Strzelec gola dla gości niecałe półgodziny po otworzeniu wyniku meczu "wyleciał" z boiska. W 31. minucie obejrzał pierwszą żółtą kartkę, a trzy minuty później drugą. W efekcie od 34. minuty Celtic musiał radzić sobie w dziesiątkę.
Mimo gry w osłabieniu Szkoci tuż przed przerwą podwyższyli na 2:0. Autorem gola był Auston Trusty.
W drugiej połowie ze Szkotów zeszło powietrze
Po przerwie do pracy zabrali się miejscowi. W 58. minucie kontaktowego gola strzelił Thijs Dallinga. Bologna poszła za ciosem i czternaście minut później był już remis. Do bramki rywali trafił Jonathan Rowe.
Gospodarze widząc, że grający w osłabieniu goście opadli z sił do ostatniego gwizdka sędziego starali się rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść, ale mimo wysiłków wynik spotkania nie uległ już zmianie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.