Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoskie media o meczu Fiorentiny z Lechem: Dreszcze emocji i dużo strachu

21 kwietnia 2023, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ACF Fiorentina - Lech Poznań
ACF Fiorentina - Lech Poznań/PAP/EPA
Mecz z niekończącym się dreszczykiem - tak włoska "La Gazzetta dello Sport" podsumowała czwartkowe spotkanie Fiorentiny z Lechem Poznań we Florencji. Piłkarze Lecha pokonali wprawdzie florencki klub 3:2 w rewanżowym ćwierćfinałowym meczu Ligi Konferencji, ale odpadli z rozgrywek.

W pierwszym meczu w Poznaniu mistrzowie Polski przegrali 1:4. Włoski dziennik przyznał, że Fiorentina na własnym boisku napędziła stracha swoim kibicom.

"Ale nas Fiorentina wystraszyła" - podkreśliła największa włoska gazeta sportowa w relacji ze stadionu Franchi w stolicy Toskanii. Zaznaczyła, że florentyczycy, którzy byli mocni podczas pierwszego meczu w Poznaniu, stanęli w obliczu ryzyka odwrócenia dobrej passy do czasu pierwszej i drugiej bramki, które równe były awansowi do półfinału.

Fiorentina awansowała do półfinału po raz trzeci

"La Gazzetta" zaznaczyła, że po raz trzeci w ostatnich 15 latach Fiorentina awansowała do europejskiego półfinału. Po poznańskim meczu, zaznaczono, wydawało się to pewne. "Ale Fiorentina skomplikowała sobie życie" i dopiero bramki Riccardo Sottila, a potem Gaetano Castrovillego dały drużynie awans.

W komentarzu do meczu we Florencji zwrócono uwagę na obecność prawie trzech tysięcy kibiców Lecha "głośnych i bliskich drużynie, mimo praktycznie niedającego nadziei wyniku pierwszego meczu 1:4".

W relacji wyrażona została też opinia, że postawa sędziego Rade Obrenovica pozostawiała wiele do życzenia. Jako przykład podano brak kary za faul na Gonzalezie.

"Mecz, którego wynik wydawał się już zapisany i miał być na luzie, stał się batalią, także z powodu sędziego" - oceniła "La Gazzetta dello Sport". Dodała: "Lech wierzył dalej, ale to Fiorentina przechodzi. Z dreszczem emocji, ogromnym dreszczem trwającym przez cały mecz".

Także florencki dziennik "La Nazione" napisał o wielkim strachu, jaki ogarnął kibiców "violi" po tym, gdy poznański klub prowadził aż 3:0. Mecz nazwał "emocjonującym" zaznaczając, że dopiero dwie bramki "wyrwały piłkarzy Fiorentiny z koszmaru".

Spotkanie, które miało być "zwykłą formalnością", od razu zaczęło się źle dla gospodarzy, bo bardzo długo nie potrafili grać tak, jak trzeba, a ich obrona była "krucha"- wskazała gazeta. Negatywnie oceniła słoweńskiego sędziego, który "zdenerwował dwie drużyny".

Według "Corriere dello Sport" awans klubu z Florencji nie obył się bez "cierpień".

Sylwia Wysocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj