Rywalizujące w bułgarskim Płowdiw biało-czerwone do środy były niepokonanym zespołem. Wygrały kolejno z Niemkami 3:1, Greczynkami 3:0, Czeszkami 3:1 i Hiszpankami 3:0. W spotkaniu, które decydowało o tym, kto zwycięży w grupie, przegrały z Bułgarkami 1:3. podkreślił szkoleniowiec.
Świetny początek, ale im dalej, tym gorzej
Pojedynek przeciwko gospodyniom turnieju Polki zaczęły wręcz rewelacyjnie i zdeklasowały rywalki w pierwszej partii. Potem jednak było już znacznie gorzej.
wyjaśnił Nawrocki.
Polki w czwartej partii zanotowały niesamowity pościg, choć przegrywały 15:23, doprowadziły do stanu 23:24, broniąc cztery piłki meczowe po drodze. Zuzanna Górecka miała piłkę w górze na doprowadzenie do remisu, lecz została zablokowana.
- przyznał szkoleniowiec.
Teraz Ukraina, choć mogło być łatwiej
Polki po porażce spadły na drugie miejsce w grupie B i w 1/8 finału zmierzą się z Ukrainą. W przypadku wygranej, o półfinał przyjdzie im się zmierzyć ze zwycięzcą pary Turcja - Czechy. Gdyby biało-czerwone pozostały na fotelu lidera, droga do najlepszej czwórki mistrzostw byłaby, przynajmniej teoretycznie, nieco łatwiejsza. W 1/8 finału zagrałyby ze Szwecją, a w ćwierćfinale z Holandią lub Niemcami. Szwedki będą natomiast rywalkami Bułgarek.
stwierdził Nawrocki, który dwa lata temu w Ankarze zajął z reprezentacją czwarte miejsce w mistrzostwach Starego Kontynentu.
Polki po intensywny tygodniu, w którym rozegrały aż pięć meczów, będą miały teraz trzy dni przerwy. Pojedynek z Ukrainą odbędzie się w niedzielę.
- podsumował selekcjoner.
Teraz przeprowadzki do innych miast
Zespoły rywalizujące w grupie w rumuńskim mieście Kluż-Napoka w czwartek dotrą do Płowdiw, gdzie w sobotę i niedzielę rozegrane zostaną mecze 1/8 finału i 1/4 finału.
W czwartek zakończy się faza grupowa w Belgradzie i Zadarze. Zespoły z Chorwacji następnie udadzą się do stolicy Serbii, gdzie odbędą się wszystkie kolejne rundy mistrzostw łącznie ze spotkaniami o medale zaplanowane na 4 września.